|
|
|
Leczenie raka
- inne metody |
Wchłaniania Neutralnej Infekcji
Terapia Gersona
Terapia Witaminą B17
Metoda Joachima M. Werdina
Wchłaniania Neutralnej Infekcji
Amerykanin, dr George Ashkar, z
pochodzenia Ormianin, jest twórcą metody
„wchłaniania neutralnej infekcji” – niezwykle
prostego i efektywnego sposobu oczyszczenia
organizmu z kancerogenów, głównej przyczyny
powstawania wszystkich nowotworów i artretyzmu.
Większość wielkich odkryć nie powstaje w
laboratoriach naukowców, rodzą się zwykle
spontanicznie
i jakoby z przypadku w umysłach ludzi. Niewinna,
dziecięca zabawa z przygotowaniem jogurtu
zainspirowała 12 letniego ormiańskiego chłopaka do
eksperymentów z oczyszczaniem surowicy krwi
z
rozpuszczonych w niej związków chemicznych
szkodliwych dla zdrowia. Wtedy nikt nie przypuszczał
że zaowocuje to niecodziennym odkryciem metody
leczenia reumatyzmu.
Wtedy, w umyśle chłopca z zacięciem do nauk ścisłych
zakiełkowała idea, która w latach studenckich
przyszłego doktora fizyki przerodziła się w pewność,
że choroby nie powodowane przez wirusy
czy bakterie, muszą powstawać przez uszkodzenia
komórek związkami chemicznymi rozpuszczonymi
w
płynach środowiskowych człowieka.
Lata badań i doświadczeń potwierdziły tezę doktora
Ashkara, że reumatyzm oraz nowotwory należą
do
takich właśnie chorób. Fakt, że medycyna akademicka
nie może sobie poradzić z ich leczeniem, dobitnie
świadczy, że obrano zły kierunek postępowania w
leczeniu tych i innych chorób, starając się usuwać
skutek a nie przyczynę.
Metoda wchłaniania neutralnej infekcji, odkryta
przez dr Ashkara, polega na bardzo prostym
i całkowicie naturalnym, usuwaniu związków
chemicznych powodujących raka i reumatyzm – także,
zdaniem Ashkara odmianę raka.
Metoda ta zaowocowała całkowitym, bez żadnych
nawrotów czy przerzutów, wyleczeniem tysięcy ludzi
z
różnego typu nowotworami, którym medycyna akademicka
zaleciła przygotowanie się
na śmierć.
78 letni obecnie dr George Ashkar osobiście
wypróbował swoją metodę podczas raka trzustki,
na jaki zachorował. Uczony weźmie udział w
warsztatach Akademii Długowieczności w Polanicy
Zdroju, spotka się z polskimi onkologami na
sympozjum w Ustroniu oraz lekarzami w Instytucie
Medycyny Holistycznej w Warszawie.
ZOBACZ FILM
Terapia Gersona
Lekarstwo na raka
zostało wynalezione! ...w 1928 roku! Terapia ta, z
powodzeniem leczy nie tylko raka, ale też 57 innych
schorzeń, z których wiele uznano za "nieuleczalne".
Rak, choroby serca, nadciśnienie, cukrzyca, migreny,
reumatyczne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane,
depresje, uzależnienie
od narkotyków, gruźlica,
zespół przewlekłego zmęczenia, czy osteoporoza to
tylko niektóre z nich.
Na czym polega terapia?
Konwencjonalna zachodnia medycyna "leczy" wszystko
środkami chemicznymi, które często nie powodują
poprawy, a zwykle jedynie zatruwają dodatkowo
organizm. Musi się on wtedy oprócz walki
z chorobą
zmagać z usuwaniem trujących chemikaliów.
W przeciwieństwie do standardowej medycyny, terapia
Gersona zapewnia ciału odpowiednie warunki,
w
których ma ono okazję wyleczyć się samo. Dostarcza
się mu potężną dawkę naturalnych substancji
odżywczych w postaci świeżych soków, a z drugiej
(dosłownie) strony oczyszcza się organizm
ze
wszelkich toksyn robiąc lewatywy z organicznej kawy.
Oglądając film, niechybnie dochodzimy do wniosku, iż
standardowa medycyna i stojące za nią potężne
multimiliardowe koncerny farmaceutyczne nie są
zainteresowane terapiami, które faktycznie działają,
a co gorsza zaangażowane są czynnie w ich
zwalczanie. Liczą się bowiem zyski, a na te przy
terapii Gersona trudno liczyć, gdyż każdy w zaciszu
domowym może leczyć się sam używając powszechnie
dostępnych warzyw, owoców i kawy.
Dr Gerson do lat 50' XX wieku wyleczył wiele tysięcy
osób, a wyniki swoich badań przedstawił przed
rządową komisją Stanów Zjednoczonych. Sprawę
wyciszono. Dr Gerson zdążył opublikować wyniki
swoich badań przed śmiercią. Jak łatwo się domyślić,
został zamordowany.
ZOBACZ FILM
Terapia
Witaminą B17
Witamina B17 (laetrile) od lat w
medycynie alternatywnej odnosi niewiarygodnie
skuteczne działanie
w leczeniu nowotworów i profilaktyce przeciwko
rakowi.
W grudniu 2000 roku australijskie gazety donoszą,,
że naukowcy w Londynie odkryli “naturalny system
produkujący cyjanek potasu, wytwarzany przez
rośliny”, którego zadaniem byłoby lokalizowanie
i niszczenie tumorów rakowych u ludzi. Chociaż
badacze przedstawiają kassawe, jako roślinne źródło
cyjanku aktywnie niszczącego tumory, to KCN zawarty
w kassawie jest dokładnie taki sam jak i ten
znajdujący się w pestkach moreli, czyli źródle
zniesławionej i zakazanej witaminy B 17 Laetrile.
Nie jest to wcale nowe odkrycie, ale tylko lekko
zmodyfikowana wersja pracy sławnego biochemika
Ernsta Krebsa, który 40 lat wcześniej zidentyfikował
i wyodrębnił witaminę B 17. Krebs i jego
współpracownicy zaatakowani zostali wściekle przez
AMA (American Medical Association)
i międzynarodowe kompanie farmaceutyczne
przypuszczalnie dlatego, że jako witamina
produkowana
z pestek moreli B 17 Laetrile nie mogła zostać
opatentowana w celu dostarczania ogromnych profitów
dla udziałowców.
I chociaż obecnie owi "szanowani" badacze medyczni w
Londynie przyznają ostatecznie, że B 17 może zostać
użyta do niszczenia rakowatych narośli, czytelnicy
może zechcą przestudiować poniższy raport badawczy,
napisany przez autora w 1994 r. i opublikowany w
1995 r.
CZY RAK JEST JEDYNIE CHOROBĄ WYWOŁANĄ NIEDOBOREM
WITAMINY?
Pomimo, że wiele alternatywnych kuracji rakowych
odniosło sukces w ostatnich latach, niewiele było
dyskusji na temat możliwych sposobów zapobiegania,
czy też tłumienia raka w zarodku, zanim jeszcze ma
on szanse zaatakować, ani też efektywnego
kontrolowania go już po ataku. Istnieje również
pytanie dlaczego z każdym kolejnym rokiem stajemy
się coraz to bardziej podatni na wszelkie odmiany
raka.
Czy istnieje bezpośrednia więź pomiędzy łatwymi do
wykrycia i wciąż narastającymi ilościami chemikaliów
i dodatków w naszej żywności i zapasach wody, czy
też należy winić za ten stan rzeczy usuniecie
pewnych zasadniczych składników z naszych
rafinowanych zachodnich diet? Faktem jest
i istnieje przytłaczająca ilość dowodów na to, że
usunięcie witaminy B 17 z naszej diety odegrało
jedną z najistotniejszych ról w zwiększonej
podatności na zachorowanie na raka.
W latach 50-tych, po wielu latach badań, znany
biochemik nazwiskiem dr Ernst T. Krebs wyodrębnił
nową witaminę, której nadał liczbę B 17 i nazwę “Laetrile”.
W miarę upływu lat tysiące ludzi przekonało się, że
Krebs ostatecznie odkrył drogę do całkowitej
kontroli nad wszelkimi formami raka czym wywołał
podział na zwolenników i przeciwników trwający do
dzisiaj. Ale w latach 50-tych Ernst Krebs nie miał
pojęcia, w jakim to gnieździe szerszeni ośmielił się
zamieszać.
Nie będąc w stanie opatentować B 17 ani też zapewnić
sobie wyłącznych praw do witaminy, międzynarodowa
farmakologia przypuściła zmasowany atak propagandowy
o niespotykanej zjadliwości przeciwko Laetrile,
pomimo faktu, że niezbite dowody jej skuteczności w
kontrolowaniu raka istnieją.
Całość jego udokumentowych badań biochemicznych
wskazuje na fakt, że rak jest po prostu skutkiem
niedoboru witaminy B 17, już dawno temu usuniętej z
naszych wysoko rafinowanych, zachodnich diet. Krebs
postuluje, że tzw. “ czynniki rakotwórcze” są
jedynie swoistym wentylem, który ostatecznie ukazuje
niedobór witaminy B 17 i jego dewastujące efekty.
Wiarygodność twierdzenia Dr Krebsa najlepiej
ilustruje przykład niedoboru witaminy C, znany jako
szkorbut. Podobnie jak z rakiem, nie istnieje żadne
wcześniejsze ostrzeżenie o szkorbucie; organizm nie
sygnalizuje niczym, że ciału zaczyna brakować
zapasów witaminy C. W jednej minucie pacjent jest
zdrową osobą a w następnej jest już chory. Leczenie
szkorbutu przebiega również gwałtownie. W ciągu
kilku dni (a czasami godzin), stosowania wysokich
dawek witaminy C szkorbut zanika, pojawiając się
ponownie tylko wtedy, gdy zapasy witaminy ponownie
spadną poniżej pewnego (nie udokumentowanego)
poziomu. Tak więc, jeśli Ernst Krebs ma racje,
alternatywne metody leczenia (Essiac, tlen i terapie
elektromagnetyczne) skazane są z góry na wątpliwe
efekty. W przypadku raka zastąpienie utraconej
witaminy B 17 w naszych dietach mogłoby przyczynić
się do większej efektywności innych alternatywnych
metod leczenia, albo też zupełnie je zastąpić.
Dowód, który dr Krebs zaprezentował na przestrzeni
lat dla poparcia swego twierdzenia o "utraconej”
witaminie B 17 w naszych dietach jest bardzo prosty.
Parę wieków temu zwykliśmy jadać chleb z domieszką
nasion prosa i lnu, bogatych w witaminę B 17, a
teraz chleb pszeniczny i żytni, który jadamy nie ma
jej w ogóle. Przez cale generacje nasze babcie
zwykły dodawać pokruszone nasiona śliwek, czereśni,
jabłek, moreli i innych roślin botanicznej rodziny
Rosaceae do swych domowych konfitur
i dżemów. Babcia pewnie nie wiedziała, dlaczego to
robi, ale nasiona wszystkich tych owoców są jednym z
najpotężniejszych źródeł witaminy B 17 na świecie. W
tropikach, ogromne ilości B 17 znajduje się w
gorzkiej kassawie, znanej również jako tropikalny
maniok. Badania dowiodły, że plemię
z Himalajów znane jako Hunza, nigdy nie znało
przypadku zachorowania na raka, czy serce ponieważ
trzyma się swojej tradycyjnej diety, która jest
wyjątkowo obfita zarówno w morele jak i w proso.
Jednakże, po zastosowaniu zachodniej diety Hunzowie
stają się podobnie podatni na te choroby, jak
i reszta z nas.
Eskimosi i Indianie amerykańscy, żyjący w swych
naturalnych środowiskach i spożywający naturalną
żywność NIGDY nie zapadają na raka ani nie chorują
na serce, dokładnie tak samo, jak plemię Hunza
w Himalajach, pomimo, że Eskimosi i Indianie
amerykańscy są raczej mięsożerni i nie są jaroszami.
Dokładne badania wykazują, że jest to efekt
działania witaminy B 17. Mięso karibu jest główną
częścią diety obydwu grup. Karibu, które żywią się
głównie trawą strzałkową, zawierającą ok. 15.000 mg
na kg nitriloside, pierwszorzędnego źródła witaminy
B 17. Łososiowe jagody, suszone i spożywane zarówno
przez Eskimosów, jak i Indian na równi, zawierają
ogromne ilości witaminy B 17. Te znacznie różniące
się społeczności, wegetariańskie i mięsożerne
pozostają w doskonałym zdrowiu. Jest to szczególnie
ważne dla tych, którzy ze względów środowiskowych
nie są w stanie wybrać dowolnie wegetariańskiej
diety. Taka dieta byłaby całkiem niemożliwa w
regionach polarnych, czy na pustyni.
Na nieszczęście, w większości “cywilizowanych”
zachodnich kultur, trawy i inna żywność, którą się
karmi obecnie zwierzęta domowe, przeznaczone do
konsumpcji przez ludzi, rzadko zawiera więcej, niż
jedynie śladowe pozostałości nitriloside, chociaż
miały je one w wystarczającej ilości, dopóki
botanicy
i biochemicy nie zaczęli wprowadzać genetycznych
zmian w nasze życie roślinne. Oznacza to, że nasze
drugorzędne źródło witaminy B 17 (poprzez konsumpcje
mięsa), bardzo szybko wysycha. Podczas gdy Hunzowie
i Eskimosi otrzymują przeciętną, jednostkową dawkę
witaminy B 17 w wysokości 250 – 3.000 mg na dzień,
Europejczycy, spożywający “ zdrową” współczesną
żywność, przyjmują jej zaledwie 2 mg. Prowadzi to do
zaskakujących wniosków. Jeśli byliśmy w stanie
kontrolować szkorbut już wieki temu, jak to się
dzieje, że nie jesteśmy w stanie uczynić tego samego
z rakiem w dniu dzisiejszym? Faktem jest, że
moglibyśmy, gdyby nasze rządy na to pozwoliły. Na
nieszczęście, większość rządów ugięła się pod presją
ze strony międzynarodowej farmakologii,
amerykańskiej FDA ( Food & Drug Administration)
i AMA (American Medical Association). Te instytucje
zorganizowały potężne kampanie odstraszające, oparte
na fakcie, że witamina B 17 zawiera pewne ilości
śmiertelnej trucizny – cyjanku potasu, wygodnie
zapominając, że witamina B 12 zawiera również
wielkie ilości tej substancji, a istnieje w wolnej
sprzedaży we wszystkich sklepach z naturalną
żywnością na całym świecie.
Witamina B 17 Laetrile Doktora Krebsa ekstrahowana
była z pestek moreli, a następnie syntetyzowana
w formę krystaliczną przy użyciu jego własnego,
unikatowego procesu. Wtedy amerykańska FDA zaczęła
bombardować media opowieścią o nieszczęsnym
małżeństwie, które zatruło się po zjedzeniu surowych
pestek moreli w San Francisco. Opowieść dostała się
na czołówki wszystkich gazet w USA, chociaż kilku
podejrzliwym dziennikarzom, którzy usiłowali ustalić
tożsamość nieszczęsnej pary, nigdy się to nie udało,
pomimo uporczywych wysiłków. Nacisk ze strony
międzynarodowej farmakologii /FDA/ trwał
nieubłaganie. Od tego momentu spożywanie pestek
moreli lub B 17 Laetrile stało się jednoznaczne
z popełnianiem samobójstwa. Kiedyś w latach 50-tych
Dr Ernst Krebs udowodnił ponad wszelką wątpliwość,
że B 17 była kompletnie nieszkodliwa dla ludzi i to
w najbardziej przekonywujący sposób.
Po przetestowaniu witaminy na zwierzętach, napełnił
dużą strzykawkę mega-dozą skoncentrowanej Laetrile,
którą następnie wstrzyknął sobie w ramie! Może był
to drastyczny sposób, ale awanturniczy
Dr Krebs ciągle żyje i cieszy sięe dobrym zdrowiem.
Witamina jest nieszkodliwa dla zdrowych tkanek z
bardzo prostego powodu: każda molekuła B 17 zawiera
jedną jednostkę cyjanku, jedna jednostkę
benzaldehydu i dwie jednostki glukozy (cukru)
‘zamkniętych’ razem. Po to, aby cyjanek mógł stać
się niebezpieczny trzeba najpierw ‘otworzyć’
molekulę, aby go uwolnić, trick którego jest w
stanie dokonać jedynie pewien enzym, zwany
beta-glucosidase, który jest obecny w całym ciele
ludzkim w maleńkich ilościach przy czym jego ilość
znacznie wzrasta do znacznych ilości (stukrotnie
wyższych) tylko w jednym miejscu: w siedlisku
złośliwego narośla rakowego. Tak więc cyjanek bywa
jedynie jakby ‘otwierany’ w miejscu, gdzie znajduje
się rak,
z drastycznymi efektami, które całkowicie niszczą
komórki rakowe, ponieważ benzaldehyd ‘otwiera’ się w
tym samym czasie. Benzaldehyd jest śmiertelnie
niebezpieczną trucizną, która wówczas działa łącznie
z cyjankiem, wytwarzając truciznę sto razy
silniejszą, niż każdy z nich z osobna. Połączony
efekt tych związków na komórki rakowe najlepiej
pozostawić wyobraźni. Ale co z niebezpieczeństwem
dla reszty komórek ciała? Inny enzym, rhodanese,
zawsze obecny w daleko większych ilościach niż
‘otwierający’ enzym beta-glucosidase w zdrowych
komórkach, posiada prostą zdolność kompletnego
rozdrobnienia
i przetworzenia zarówno cyjanku jak i benzaldehydu w
produkty korzystne dla zdrowia. Jak można
przewidzieć, komórki rakowe nie zawierają w ogóle
rodanezu, co pozostawia je kompletnie na łasce tych
dwu niebezpiecznych trucizn.
Ogromne ilości witaminy B 17 zostały usunięte z
zachodniej żywności i społeczeństwo stoi teraz przed
problemem raka o rozmiarach wcześniej nie
spotykanych. Jeśli nawet przyjmiemy, że niedobór B
17 mógłby być najbardziej prawdopodobną przyczyną
zaistnienia takich warunków, pozostaje wciąż kwestia
tego, co robić dalej i jak ów rak rozwija się do
formy zagrażającej życiu.
Zapewne trafnie Griffin odnotowuje fakt, że z powodu
wrogiej kampanii przeciwko B 17 Laetrile oraz
z powodu trudności w zdobyciu “zakazanej”
substancji, większość chorujących na raka zaczyna
stosować witaminy, jako ostatnią drogę ratunku,
długo po tym, jak zostaną już spaleni
promieniowaniem i zatruci chemioterapią.
Występowanie "witaminy B17"
Najwyższe stężenie "witaminy B17" można znaleźć w
przyrodzie:
Pestkach lub nasionach owoców: jabłka, morele,
wiśnie, nektarynki, brzoskwinie, gruszki, śliwki
Fasoli: bób (Vicia faba L.), ciecierzyca, soczewica
(skiełkowana), fasola półksiężycowata, mung
(skiełkowana), fasola ozdobna (Phaseolus coccineus)
Orzeszkach: gorzkie migdały, macadamia (podobne do
laskowych), nerkowce
Jagodach: niemal wszystkie dzikie jagody, jeżyny,
aronia, żurawina błotna, dziki bez (Sambucus L. ),
maliny, truskawki
Nasionach: len, sezam, chia (Salvia hispanica)
Trawach: akacja (Acacia Mill.), alfalfa
(skiełkowana), wodne trawy, sorgo alepejskie (Sorghum
halepense (L.) Pers.), trojeść amerykańska (Asclepias
syriaca), pszenica (trawa)
Ziarnach: kasze owsa, jęczmienia, brązowy ryż,
gryka, chia, len, proso, żyto, wyka, pszenica
I innych: pędy bambusa, fuschia roślin, sorgo (Sorghum
Moench), dzika hortensja, cis drzewa (igieł, świeże
liście)
Profilaktyka czyli reguła oparta na doświadczeniu
Według dr Krebs, są zasady, aby przyswoić dzienną
dawkę "wit. B17" którą można uzyskać poprzez jedną z
dwóch następujących wskazówek:
Po pierwsze, zjadaj całą zawartość "wit. B17", czyli
owoce w całości (nasiona włącznie), ale nie jedz
większej ilości nasion ponad te które były w całym
zjedzonym owocu.
Przykład: jeśli jeść dziennie trzy jabłka, nasiona w
trzech jabłkach zawierają wystarczającą ilość "wit.
B17". Więc nie będziesz już musiał jeść dodatkowo
pestek z jabłek.
Po drugie, jedno jądro pestki z brzoskwini lub
moreli na ok 4,5 kg masy ciała uważa się za więcej
niż wystarczająca ilość w profilaktyce raka, choć
dokładna liczba może się różnić dla osoby z
indywidualnym metabolizmem i nawykami żywieniowymi.
Na przykład, człowiek o masie 77kg może zużywać 17
jąder pestek moreli lub brzoskwini na dzień
i przyjmować biologicznie rozsądne ilości "wit.
B17".
I dwie ważne uwagi: Oczywiście, możesz zjadać dużo
czegokolwiek. Ale po zjedzeniu zbyt wielu jąder
pestek lub nasion, można spodziewać się
nieprzyjemnych skutków ubocznych. Ta naturalna
żywność powinna być spożywana w racjonalnych
ilościach (nie więcej niż 30 do 35 jąder pestek na
dzień).
Również wysokie stężenia "wit. B-17" otrzymywane są
przez jedzenie naturalnych produktów spożywczych w
ich surowym lub kiełkującym stadium. Nie oznacza to,
że umiarkowane gotowanie i inne ingerowanie zniszczy
zawartości "wit. B-17". Na przykład, żywność
gotowana w temperaturze wystarczającej do
przygotowania tradycyjnej chińskiej kolacji, nie
niszczy zawartości "wit. B-17".
Więcej informacji:
http://amigdalina.com.pl
ZOBACZ FILM
JAK WYLECZYĆ SIĘ Z RAKA -
metoda Joachima M. Werdina
Rak stał się jedną z epidemii obecnej
cywilizacji. WHO podało, że w roku 2000 raka wykryto
u ok.
10 milionów pacjentów, a prawie 6 milionów zmarło, a
tendencja jest mocno wzrostowa.
Ilość osób chorujących na raka i umierających z tego
powodu stale wzrasta, mimo polepszających się
warunków leczenia chorych i zwiększającej się
liczbie odkryć medycznych. Wysoki przyrost
zachorowań na raka występuje w krajach gdzie poziom
usług medycznych i społeczna opieka zdrowotna są
najlepsze. Tam też firmy farmaceutyczne i lekarze
najwięcej zarabiają na chorych cierpiących z powodu
raka. Tam też wypromowane zostało nieprawdziwe
przekonanie, że chory
na raka jest prawie nieuleczalny. Przemysł medyczny
stworzył i wypromował pogląd, że jest bardzo trudno
wyleczyć się
z raka i tylko stosunkowo mały procent
osób zdrowieje. Sugestia jest tak silna,
że ludzie, łącznie
z szanowanymi i dostojnymi
lekarzami, którzy niewystarczająco nauczyli się
sztuki leczenia, dają nabrać się na to.
Dla przemysłu farmaceutycznego biznes rakowy jest
bardzo chojny pod względem zysków. Im więcej
chorych, którzy dają się nabierać na leczenie
chemiczne, tym większe zyski przedsiębiorców tego
przemysłu. Czy chcesz ich w tym interesie wspierać
będąc jednym z ich klientów?
Oto co wynika z moich obserwacji.
Faktem jest, że leczenie chorego na raka jest nie
wiele trudniejsze od leczenia osoby przeziębionej.
Procedura jest podobna chociaż czas potrzebny na
pełne wyzdrowienie zazwyczaj jest dłuższy. Podobnie
jak z przeziębieniem stosunek osób wyleczonych z
raka, jeżeli zastosuje się właściwe leczenie, wynosi
co najmniej 95%.
Z tym twierdzeniem nie zgadza się większość nie
wystarczająco wykształconych lekarzy i chorych,
którzy zazwyczaj są zaślepieni farmakologią i
chirurgią. Ich braki w wiedzy na temat przyczyn
chorób i technik leczenia nie pozwalają, żeby
skutecznie leczyć chorych. Przepisują związki
chemiczne zwane lekarstwami, które pogarszają stan
chorej osoby, chociaż chwilowo mogą ulży jej w
cierpieniach poprzez łagodzenie objawów. Mają mało
informacji lub są one błędne, na temat skutecznych
metod leczenia chorych. Niektórzy lekarze, nawet
jeżeli wiedzą, jak skutecznie wyleczyć chorego, wolą
trzymać się uznanych wytycznych, procedur, przepisów
itp. czyli "oficjalnych" metod leczenia, bo to jest
dla nich finansowo korzystne. Taką postawą nie
narażają się kolegom z fachu i na prześladowania ze
strony przemysłu medycznego.
Zachorowanie na raka spowodowane jest przez dwa
czynniki, psychiczny i materialny. Czynnik psychiczny odgrywa większą rolę niż inne, bo umysł
jest twórcą ciała człowieka. Do czynników
materialnych należą pasożyty (Fasciolopsis buskii) i
środki chemiczne (propanol) zgromadzone
w organizmie człowieka. Pasożyty uszkadzają tkanki
narządów a środki środki chemiczne zatruwają
organizm, co powoduje spadek jego zdolności do
samooczyszczania się i samouzdrawiania.
Zatem leczenie chorego na raka składa się z:
- procesu wbudowaniu właściwego obrazu w
podświadomość;
- procesu usunięcia pasożytów i trucizn chemicznych.
Błędy prowadzące do pogorszenia stanu zdrowia
chorego na raka i zmniejszające szansę na
wyleczenie.
1. Ślepa wiara w umiejętności lekarza. Lekarz to
przede wszystkim człowiek, ze swoimi wadami,
zaletami, ograniczonymi umiejętnościami i brakami w
wiedzy. Tylko nieliczni lekarze potrafią przyznać
się, że nie umieją wyleczyć chorego na raka, bo
przecież tego chory od nich oczekuje. Zamiast
powiedzieć, że umieją niewystarczająco, starają się
wzbudzić zaufanie chorego i przekonują go, że jest
to bardzo poważna choroba i chory musi poddać się
wszystkim zaleceniom. Aplikują chemioterapię,
naświetlania, operacje wycinania nowotworu.
2. Rezygnacja z szukania lekarza o wystarczających
umiejętnościach. Uleczenie z raka albo innych chorób
propagowanych jako "nieuleczalne", jeżeli jest
przeprowadzane przy użyciu tylko oficjalnych metod
(chemioterapia, naświetlanie, operacja
chirurgiczna), ma bardzo małe szanse na pełne
uzdrowienie. Kiedy emocjonalnie podchodzę do tego,
to mam ochotę powiedzieć, żeby unikać tego rodzaju
ośrodków zdrowia jak ognia, bo tam szybciej
człowieka uśmiercą.
3. Zgoda na chemioterapię. To jeden z
najpoważniejszych błędów chorego na raka. Jeżeli
lekarz radzi ci chemioterapię, to uciekaj od niego,
im szybciej i dalej, tym lepiej, bo chemioterapia
jest ... rakotwórcza. Chemioterapia uszkadza
organizm tak poważnie, że jego zdolności do
samoobrony
i samoleczenia zostają tak głęboko naruszone, że
organizm sam już prawie nie jest w stanie podnieść
się. Jeżeli chorego po chemioterapii udaje się
wyleczyć, to znaczy, że bez tych chemicznych trucizn
jego organizm też uleczyłby się. Faktem jest, że
komórki rakowe naturalnie występują w każdym
organizmie, jednak system obronnościowy regularnie
usuwa je, nie pozwalając na zagnieżdżenie się.
Jeżeli system obronnościowy zbyt osłabnie, to rak
zwycięża. Chwilowe wytrucie
go chemikaliami jedynie oddala
tę perspektywę, przy
okazji wyniszczając organizm i zmniejszając jego
możliwości obronne do usunięcia komórek rakowych
później.
4. Zgoda na radioterapię (naświetlanie). Podobne
wytłumaczenie i działanie jak chemioterapia.
Bardziej zabija człowieka niż pomaga. Radio- i
chemio-terapie pomagają zaledwie 3% chorych i tylko
w bardzo rzadko spotykanych postaciach raka. Jednak
te postacie raka też dają się usunąć stosując środki
nie zabijające zdrowe komórki człowieka.
5. Psychiczne poddanie się. Umysł panuje nad materią
i tworzy ją. Jak myślałeś o sobie wczoraj taki
jesteś dzisiaj. Jeżeli chory psychicznie poddaje się
i wierzy, że koniec jego życia zbliża się, to sam
siebie zabija za życia. Takie poddawanie się jest
przyspieszeniem w podróży poza ten świat. Poddanie
się jest gorsze nawet od chemioterapii.
Jeżeli chory nie interesuje się sprawami duchowymi a
chciałby zacząć leczyć się z tej strony, to warto
aby rozpoczął od uczestnictwa w kursach. Jedną z
najbardziej rozpropagowanych i w miarę prostych
do
nauczenia technik jest metoda Silvy (polska strona
jest tutaj: www.silva.alpha.pl). Dobrym początkiem
może też być "Kurs Doskonalenia Umysłu" autor Lech
Emfazy Stefański. Kursy DU tego autora a także
Leszka Żądło są wydane w postaci książki i kaset.
Co robić, żeby trwale wyleczyć się z raka.
1. Post leczniczy.
Odstawienie jedzenia jest najskuteczniejszą fizyczną
metodą leczenia znaną na Ziemi. Organizm
i psychika
oczyszczają się ze zgromadzonych przez lata trucizn
i pasożytów, przywracana jest moc systemowi obronnościowemu, wiek biologiczny cofa się. Tu jest
więcej napisane o postach leczniczych. W niektórych
przypadkach raka niezbędne jest powtórzenie postu
raz albo dwa razy, z przerwą między postami od
miesiąca do roku. To indywidualnie zależy od osoby.
Post leczniczy jest dużo skuteczniejszy niż
jakakolwiek dieta, jeżeli jednak postanowisz nie
pościć
(bo np. ciało już jest wychudzone i
wyziębione), wtedy pozostaje ci przywrócenie
właściwego funkcjonowania organizmu przez właściwą
dietę. W wielu przypadkach jest już za późno, żeby
samą dietą przywrócić organizmowi pełne zdrowie.
Jeżeli wierzysz, że tobie dieta wystarczy, to zwróć
uwagę na poniższe czynniki.
2. Właściwe odżywianie się.
To jeden z najważniejszych czynników procesu
leczenia. W wielu przypadkach samo zastosowanie
poniższych wskazówek usuwa chorobę. Jest kilka
ważnych szczegółów:
- Usunięcie z diety substancji sprzyjających
powstawaniu i rozwojowi nowotworów.
a) Odstaw produkty pochodzenia zwierzęcego w każdej
postaci. Rak lubuje się i dobrze rośnie na białku
zwierzęcym. Zatem odstawiasz mięso wszelkiego
rodzaju, tłuszcze zwierzęce, jajka, mleko i
wszystkie ich przetwory.
b) Odstaw produkty pochodzące od ryb. Jeżeli bardzo
lubisz ryby i "nie możesz obejść się bez nich",
to
możesz jeść tylko te najbardziej tłuste (np.
halibut) w ilości 10 razy mniej niż dotychczas
jadłeś. Warunek bardzo istotny tutaj to czystość
ryb. Tylko nieliczne łowiska mają wodę wystarczająco
czystą, większość jest zanieczyszczona tak bardzo,
że poziom trucizn (np. związki rtęci) jest
wielokrotnie wyższy niż normy dopuszczają.
c) Całkowita rezygnacja z jedzenia produktów
smażonych, grilowanych, pieczonych, wędzonych
i
konserwowanych — to drugi, bardzo ważny krok na
drodze do dobrego stanu zdrowia.
d) Ilość zjadanych pokarmów pochodzących od zbóż,
ryżu, ziemniaków i nasion strączkowych ogranicz do
ilości co najmniej 10 razy mniejszej niż jadłeś
dotychczas. Jeżeli potrafisz, to najlepiej też
całkowicie z nich zrezygnuj.
e) Zapomnij zupełnie o cukrze, soli, wszelkich
sztucznych słodzikach, kawie, herbacie fermentowanej
(zielona może zostać, bo jest ziołem). Jeden z
autorytetów w badaniu raka powiedział, że rak nie
powstaje w ciele człowieka, który nie je nadmiaru
węglowodanów.
f) Odstaw wszystkie napoje z wyjątkiem wody i
niektórych ziół.
- Dieta niekorzystnie działająca na nowotwory czyli
pozwalająca leczyć się skuteczniej.
a) Zjadane pożywienie powinno być żywe. Najlepsze
zatem są świeże owoce. Świeże, nie gotowane warzywa
jako dodatek. Dieta powinna składać się głównie (co
najmniej 98%) z surowych owoców
i surowych warzyw.
Inne pokarmy niech ewentualnie stanowią dodatek
smakowy do spożywanego jedzenia. Najważniejsze w
pokarmie jest to, żeby było żywe i surowe.
Podgrzanie do temp. 48oC niszczy enzymy trawienne,
których brak w pożywieniu uniemożliwia właściwe
przetwarzanie pokarmu przez organizm. Poza tym
pamiętaj o tym, żeby nie mieszać owoców z warzywami
w jednym posiłku albo jeść je w zbyt krótkich
odstępach. Do warzyw znanych z tego, że wspomagają
usuwanie raka należą szczególnie brokuły, szparagi,
kapusta, kalafior, czosnek (bardzo wskazany),
chrzan, ale tylko kiedy jedzone są na surowo,
gotowane utrudniają leczenie.
b) Soki warzywne. Wielu ludzi, stosujących dietę
składającą się tylko z soków warzywnych, wyleczyło
się z raka. Składają się na nią soki z marchewki,
pietruszki, pora, selera. Sok z marchwi stanowi w
tej mieszance co najmniej 75%. Sok przyrządza się
bezpośrednio przed spożyciem. Kupowane
w kartonikach
(szczególnie tych wykładanych aluminium) soki
sprzyjają powstawaniu i rozwojowi raka.
c) Owoce i ich soki. Inną wielką grupę ludzi, którzy
skutecznie pozbyli się raka, stanowią osoby
stosujące dietę owocową. Wyleczyli się jedząc tylko
surowe owoce albo pijąc ich soki (zawsze świeżo
wyciśnięte). Do owoców najbardziej najskuteczniej
pomagających (leczących) należą szczególnie pigwa,
winogrona, grejpfruty, pomarańcze, maliny, figi,
pomidory, migdały. Zwróć uwagę na to, żeby nie
zawierały agrotoksyn.
- Kiedy jeść? Ile jeść? Żucie.
a) Jedz tylko wtedy, kiedy organizm wyraźnie domaga
się tego. Nigdy nie jedz, jeżeli wyraźnie nie
czujesz głodu, bo wtedy zmuszasz organizm do
usuwania albo gromadzenia nadmiarów a to jest jeden
z głównych czynników powodujących raka.
b) Najlepiej jeżeli jesz tylko raz dziennie, między
godzinami 10 a 14. Wtedy system trawienny, zgodnie
z
rytmem organizmu, jest najlepiej nastawiony na
zajmowanie się pokarmem. Jeżeli nie możesz
wytrzymać, to jedz tylko dwa razy dziennie między
godzinami 9 a 16.
c) Pod żadnym pozorem nie jedz po godzinie 18 i na 4
godziny przed pójściem spać. Śpiący organizm ma za
zadanie zajmowanie się odbudową, leczeniem i odnową.
Jeżeli zmusisz go do trawienia,
z powodu zbyt
późnego jedzenia, to zaburzasz jego naturalny rytm,
ułatwiając chorobie rozwijanie się.
d) Podobnie z ilością, jedz tylko tyle, na ile
czujesz potrzebę a ani krzty więcej. Powód jest ten
sam
co przy czasie jedzenia.
e) Połykaj tylko płyny. To znaczy, jeżeli weźmiesz
coś do buzi, to żuj tak długo, aż zamieni się to na
płyn albo płynną, jednorodną papkę. Następnie żuj
dalej aż do zmiany smaku. Dopiero wtedy możesz
połknąć, jeżeli smak będzie ci odpowiadał. Jeżeli
smak stanie się niedobry, możesz wypluć. To będzie
znaczyło, że organizm zabrał z jedzenia wszystko to,
co potrzebował.
3. Ruch fizyczny.
Umiarkowana praca mięśni jest warunkiem właściwego
przepływu prądów w organizmie człowieka. Regularna
gimnastyka, ćwiczenia energetyzujące (hatha yoga,
qi-gong, izometria itp.) jest jednym
z czynników
dających organizmowi energię życiową, niezbędną do
właściwego funkcjonowania systemu obronnościowego.
Ćwiczenia siłowe i inne, które mocno wyczerpują
organizm, są niewskazane. Umiarkowany wysiłek,
niepowodujący dużego zmęczenia, działa pobudzająco
na organizm.
4. Ćwiczenia psychiczne.
Człowiek którego psychika jest wystarczająco
"silna", nie zachoruje na raka. Jedna z głównych
przyczyn raka leży w psychice, dlatego leczenie
także w tej sferze człowieka należy prowadzić.
Podstawą jest zmiana obrazu o samym sobie, którą
można uzyskać stosując wizualizację. Obraz ten ma
pokazywać ciebie, osobę szczęśliwą między innymi z
powodu doskonałego stanu zdrowa. Właściwie
wykonywana wizualizacja ma moc pełnego uleczenia
chorego z każdej choroby (wtedy wszystko inne, co tu
napisałem, staje się zbędne).
5. Lekarstwa.
Medycyna całościowa zna lekarstwa, które skutecznie
pomagają organizmowi usunąć komórki rakowe, nawet
jeżeli rozrosły się do rozmiarów dużego nowotworu.
Są to środki ziołowe, homeopatyczne, chemiczne. Jak
do tej pory firmy farmaceutyczne skutecznie blokują
używanie tych środków, bo nie da się ich opatentować
lub (co jest dla tych firm bardzo niekorzystne) zbyt
szybko
i całkowicie leczą chorego. Oto niektóre substancje
i metody, które można nazwać lekarstwem przeciw
rakowi albo wspomagającym proces leczenia:
1. Kuracja odpasożytniająca. Pasożyty to jedna z
głównych przyczyn raka, zatem ich usunięcie jest
podstawą leczenia. Kuracja odpasożytniająca powinna
być zastosowana na samym początku, najlepiej
w
połączeniem z postem leczniczym. Często sama kuracja
usuwająca pasożyty wyleczy chorego.
Dr. Hulda Clark
poświęciła wiele lat swojego życia i badań na
zbadanie wpływu pasożytów na raka.
2. ORMUS. To nadzwyczaj (niektórzy używają
określenia "cudowne" czyli czyniące cuda) skuteczne
mieszanki składające się głównie z rodu, rutenu i
złota w postaci niemetalicznej (pierwiastki
w strukturze mono atomowej albo w skrócie "orme").
ORMUS znane są z tego, że "naprawiają uszkodzone
DNA". Zmutowane (albo uszkodzone) DNA buduje komórki
rakowe.
3. Naturalnie występujące kwasy tłuszczowe omega-3 i
witaminy A, D i E, zawarte w leczniczych ilościach w
między innymi w olejach rybnym, lnianym, z pestek
winogron i w owocach awokado. Samego tranu bierze
się małe ilości, ok. łyżeczkę na dobę dla osoby
dorosłej, jeżeli przebywa mało
na słońcu (np. w
zimę, pochmurną jesień). Przekroczenie dawki witamin
A, E, D wspomaga wzrost komórek rakowych, m.i.
dlatego witaminy w tabletkach nie tylko nie pomagają
ale często szkodzą; podobnie działa nadmierna ilość
powyżych pokarmów.
4. Witamina C w proszku, w ilości 1 do 2 g z każdym
posiłkiem (maksymalnie do 10 g na dobę) — jednak nie
dla każdego. Lepiej nie brać tabletek witaminy C,
szczególnie z polewą, tylko proszek (kwas
askorbinowy). Jeżeli jesz same owoce, branie wit. C
może być zbędne. Owocem o największej zawartości tej
witaminy jest pigwa.
5. Witamina B17 (znana też pod nazwami amygdalina,
Laetrile, Amygdalin) występująca w wystarczającej do
leczenia chorego na raka ilości w pestkach owoców
niecytrusowych, szczególnie dużo w moreli. Tylko
niegorzkie pestki świeżych moreli mają B17,
suszonych — już nie. Je się co najmniej 7 pestek
dziennie. Witamina B17 jest lekarstwem
wspomagającym, sama może nie wystarczyć. Lepiej nie
brać innych witamin z grupy B, szczególnie tabletek,
bo mogą wspomagać rowój raka.
6. Znane i uważane za skuteczne, jednak tylko
wspomagające leczenie, mieszanki, zioła, wyciągi to:
Essiac, Wilcacora, Noni. Ważne jest to, jak te
mieszanki są przygotowane. Niewłaściwie zebrane,
przechowywane lub przyrządzane, stają się
nieskuteczne, czyli nie leczą, mimo że innym (te
same nazwy, kupione gdzieś indziej) pomogły. Zatem
warto wiedzieć, że nie wszędzie produkują lub
sprzedają właściwie przygotowane substancje.
7. Inne zioło, nadzwyczaj skutecznie niszczące
komórki rakowe, to ostrożeń (łac.: cirsium), który
najlepiej jeść w sałatce albo pić jako zioło.
8. Generator częstotliwości Rife. Zasada działania
jest podobna do zappera. Jego działanie polega
na
poddawaniu komórek raka określonymi
częstotliwościami drgań, które zabijają jego
komórki. Częstotliwość można ustawić selektywnie
tak, że zabija określone komórki raka, pasożyty (np.
bakterie, grzyby) a nie szkodzi innym (czyli
komórkom zdrowym człowieka).
9. Słońce. Codzienna kilkuminutowa kąpiel całej
skóry w promieniach słońca w czasie chodzenia boso
po ziemi. Do tego codzienne patrzenie we wschodzące
albo zachodzące słońce (nie wolno w ciągu dnia).
Zaczyna się od 10 sekund i codziennie dodaje 10
sekund. Maksymalny czas wynosi 44 minuty, którego
nie wolno przekroczyć. Jest to jedna z
najskuteczniejszych na Ziemi kuracji na uzdrowienie
ciała
z prawie wszelkich chorób. Dzięki niej system obronnościowy wzmacnia się
do rzadko spotykanej mocy.
10. Chrząstka rekina. Od dawna znane lekarstwo
wzmacniające system obronnościowy organizmu
na tyle aby skutecznie radził sobie nawet z rakiem.
I tu znowu, nie każda chrząstka, zależy jak zrobiona,
przechowywana.
11. Dla tych, którzy nadal święcie wierzą w moc
związków chemicznych. Chlorek cezu, podawany
w ilości 6 do 10g na dobę, powoduje umieranie tylko
komórek rakowych, z powodu podnoszenia się
ich ph do
8.
12. Własny mocz. Zamiast własnego może być brany od
niemowlęcia. Stosowało go wielu ludzi,
do lewatyw, do nacierania ciała i do picia podczas
postu (zamiast wody). Skuteczność takiej terapii
została potwierdzona przez wielu z tych, którym
lekarze nie dawali szans na przeżycie.
13. Bioenergoterapia. Bioenergoterapeuta może pomóc
w wyleczeniu chorego z raka. Niektórzy są tak
dobrzy, że po jednym zabiegu rak znika. Z drugiej
strony faktem jest, że wielu bioenergoterapeutów
nie
jest w stanie pomóc, zatem głównym zadaniem chorego
jest znalezienie tego właściwego.
14. Uleczenie przez "świętego". Jest wiele osób
daleko rozwiniętych duchowo, często zwanych świętymi
albo mistrzami duchowymi, które potrafią przez dotyk
albo jednorazowe podanie substancji (np. wibuti)
uleczyć osobę. Znalezienie takiej osoby i szczere
zwrócenie się do niej o uleczenie może uratować
życie.
15. "Totalna Kuracja Przeciwrakowa" czyli Rudolf
Breuss opisuje sposób, dzięki któremu pomógł
40 tysiącom chorych wyleczyć się z raka.
6. Opieka lekarza.
Znaleźć kompetentnego lekarza, o "otwartym umyśle",
który wie jak skutecznie pomóc choremu
w wyleczeniu się, to marzenie osób, którym wmawia
się, że są "nieuleczalnie chore". Takich osób nie
ma, bo nie istnieją nieusuwalne choroby. Istnieje
natomiast interes firm farmaceutycznych, innych
firm, środowiska lekarskiego, a przede wszystkim
praktykuje wielu niewystarczająco wyuczonych
i doświadczonych lekarzy, którzy zamiast powiedzieć,
że nie wiedzą, to wolą kłamać wmawiając,
że osoba jest nieuleczalna.
Zatem warto poszukać, żeby znaleźć lekarza, który
znany jest ze skuteczności likwidowania mitu
o chorobach nieuleczalnych. Takich jest coraz
więcej, chociaż o większości z nich jeszcze nie jest
wystarczająco głośno.
7. Oczyszczenie i odbudowanie wątroby.
Jeżeli wątroba jest w pełni funkcjonalna, nie ma
możliwości zachorowania na raka (i wiele innych
chorób uważanych za nieuleczalne). Oczyszczenie i
odbudowanie wątroby jest podstawą, bez tego nie ma
szans na pełne wyleczenie. Kiedy jelito grube ma
czyste ścianki, dopiero wtedy pełne oczyszczenie
wątroby jest możliwe, dlatego płukanie go wodą, aż
do miejsca gdzie styka się z jelitem cienkim, jest
tak ważne.
Co robić, jeżeli jest się już po chemioterapii,
naświetlaniach, wycięciu?
Procedura jest dokładnie ta sama, co w przypadku
osoby, która nie poddała się wyniszczającemu
"leczeniu" lecz postanowiła rozpocząć uzdrawianie
organizmu (pozbywanie się raka). Zatem poniższy opis
możesz traktować jako jedną z procedur leczenia
osoby z raka. Wierzyć w wyzdrowienie, oczyścić
organizm, odpasożycić go, pozwolić narządom
zregenerować się.
1. Zaczyna się od właściwego obrazu w wyobraźni.
Brak wystarczającej wiary w wyzdrowienie bardzo
utrudnia a czasem uniemożliwia wyzdrowienie,
ponieważ umysł panuje nad wszystkim, tworzy organizm
i świat materialny. Zatem wizualizacja doskonałego
stanu zdrowia jest bardzo wskazana. Kto nie wierzy w
wyleczenie, ma małe szanse na to.
2. W tym samym czasie dokonuje się dokładnego
przepłukania jelit, szczególnie grubego. Dla osoby,
która tego nie wypraktykowała, jest to dość trudne
do wykonania. Można skorzystać z aparatu do
hydrokolonoterapii (co najmniej raz na trzy dni) ale
to może nie wystarczyć. Najlepszy wynik daje
poszczenie z codziennym głębokim płukaniem jelita
przez minimum 28 dni. Celem jest dokładne
oczyszczenie ścianek jelita grubego wodą do miejsca,
gdzie styka się z jelitem cienkim. Osiągnięcie celu
można poznać po tym, że z jelita wylatuje czysta
woda.
3. Czyste ścianki jelita umożliwiają pełne
oczyszczenie wątroby. Czysta i właściwie
funkcjonująca wątroba nie pozwoli na powstanie raka
a istniejącego usunie. Dzięki jej pracy oczyszczą
się pozostałe narządy a następnie cały organizm.
Komórki rakowe i nagromadzone toksyny zostają wtedy
stopniowo usuwane. Taki proces oczyszczania, w
zależności od ilości spożywanego pokarmu, trwa od
kilku tygodni do kilku lat. Sama wątroba potrzebuje
kilku do kilkunastu miesięcy do pełnej regeneracji
po poważnym jej uszkodzeniu przez chemikalia. Jednak
już częściowo funkcjonująca daje sobie radę przy
właściwej diecie.
4. Odpasożycenie organizmu (tu głównie chodzi o
odrobaczenie) usuwa jedną z głównych przyczyn
większości chorób, w tym raka. Zatem to też robi się
w tym samym czasie co post.
5. Właściwa dieta daje organizmowi energię i pozwala
narządom wewnętrznym na regenerację. Wzmianka jest
wyżej. Przed dietą organizm potrzebuje odpoczynku,
oczyszczenia i regeneracji,
a to może mu zapewnić
post leczniczy.
6. Zastosować powyższe lekarstwa (nie muszą być
wszystkie). To nie zawsze jest koniecznością
ale
znacząco pozytywnie przyspiesza samoleczenie się
organizmu. W niektórych zaniedbanych
przypadkach, organizm, bez wspomagających go
lekarstw, może nie mieć wystarczającej ilości
energii życiowej, żeby samemu uzdrowić się.
7. Cieszyć się życiem i dobrym zdrowiem. Rak jest
objawem degeneracji zanieczyszczonego,
zapasożycionego organizmu. Z czystym organizmem rak
nie ma żadnych szans na zaistnienie.
Jeżeli organizmowi przywróci się właściwy stan
czystości, odsunie się go od szkodliwych natężeń
promieniowań, to sam wyleczy się z choroby. Geny
organizmu ludzkiego i zwierzęcego mają
zaprogramowane, jako jedną z najważniejszych
funkcji, jak przywracać organizm do stanu idealnego
zdrowia. Jeżeli człowiek nie przeszkadza, to jego
organizm zawsze podąża w tym kierunku.
------------------------
Oto dane kontaktowe osób i miejsc, gdzie możesz
znaleźć poradę, pomoc, leczenie itp.
To nie są moje zalecenia. Żadnego z poniższych nie
sprawdziłem a dane umieszczam na życzenie
wymienionych.
- Dariusz Gajda. Uzdrowiciel Duchowy. Uzdrawiam
milościa i z milościa. Także na odleglość. Mieszkam
w Londynie. email: dar333 @ op.pl, gg 7382064, tel
+442076409349 po 19.00, tel kom +447832384870.
- Michał Ziembowski, lekarz internista, gabinet:
Swarzędz, ul. Cieszkowskiego 19, tel 61-6510272
- Samuel Majatowski, okolice Katowic i Cieszyna, "bionergotereuta
- reiki III stopień, 10 lat doświadczenia w
oczyszczaniu energią, reibirthingiem i huną", tel
kom -692 861 264.
--------------
Oficjalne oświadczenie.
Wszystko co powyżej napisałem, jest wynikiem moich
poszukiwań i doświadczeń prowadzonych przez ponad 20
lat. To są tylko informacje, moje opinie i
przekonania, których zastosowanie nie daje gwarancji
na wyzdrowienie. Mimo mojej wiary w to, że
zastosowanie powyższych rad skutecznie pomaga,
oficjalnie zwracam ci uwagę, że nie jestem lekarzem.
W związku z tym nie mam prawa diagnozować, doradzać
ani leczyć więc nie robię tego. Jednocześnie proszę
cię, przede wszystkim zwróć się do kompetentnego
lekarza po poradę i wykonuj jego zalecenia.
Joachim M. Werdin
|