Mieszkaj Ziomku w wolnym domku –
czyli joga domów
Łacińskie „domus” znaczy
„u siebie”, „w domu”. Fizyczny dom, siedlisko, jest
miejscem intymnym. Przeciętny człowiek spędza w nim
60 – 80 % życia. Będąc miejscem schronienia,
regeneracji, rozwoju relacji międzyludzkich,
twórczości, jak i uprawiania kultury wewnętrznej,
jest tak bliski współczesnemu człowiekowi, jak
koszula ciału.
To, że słowo „dom” zawiera w sobie pierwotne „om”,
świętą sylabę oznaczającą Absolut, to zapewne też
nie przypadek. Stanowi bowiem swoisty mikrokosmos i
podłoże dla korzeni życia człowieczego.
Klasyczny traktat jogiczny „Hatha Yoga Pradipika”
zaleca praktykującym, aby zamieszkali w specjalnej
chatce i w niej wykonywali swoje praktyki.
Dom jest żywym organizmem. Za sprawą fizyki
kwantowej powszechnie wiadomo już, że nie istnieje
martwa, niezmienna materia. Wszystko co
grubomaterialne ma dwoistą naturę: korpuskularno –
falową. Na dodatek obserwator zewnętrzny samą swoją
obecnością wpływa na stan energetyczny sąsiadującej
materii. Starożytne „panta rhei - wszystko płynie”,
głoszone przez Heraklita 500 lat p.n.e. odnosi się
więc również do konstrukcji naszych domów, a
człowiek i jego siedlisko mają na siebie
wielopłaszczyznowy wpływ i funkcjonują niczym
naczynia połączone.
Wiedzę tę znały już najstarsze kultury żyjące na
ziemi, o czym świadczą systemy: Feng Shui –
psychologii przestrzeni, stworzonej przez chińskich
mistrzów, oraz Wastu – architektury uwzględniającej
prawa natury, której zasady zawarto w Wedach.
Dom, jak przystało na żywy organizm, posiada swoją
anatomię. Można odnaleźć następujące korelacje:
● układ oddechowy – system wentylacyjny,
● układ krwionośny – system wody użytkowej,
● układ wydalniczy – system kanalizacji,
● układ nerwowy – system sterowania domem, system
alarmowy, instalacja telefoniczna, telewizyjna i
internetowa, ochrona przed porażeniem prądem
elektrycznym,
● układ pokarmowy – system ogrzewania, instalacja
elektryczna,
● szkielet, mięśnie, skóra – konstrukcja budynku i
ściany.
● oczy – okna,
● usta – drzwi,
● nogi – fundamenty,
● dach – zwieńczenie głowy,
● serce – kominek, tradycyjny piec.
Joga jest ścieżką, na której jogin narzucając sobie
specjalną dyscyplinę, jarzmo, zdąża do wyzwolenia.
Jogasutry Patandżalego precyzyjnie opisują kolejne
kroki na drodze do wolności. Jednym ze środków jogi
proponowanych w w/w traktacie jest ashtanga joga,
czyli ośmiostopniowa ścieżka jogi. Poniżej
zamieszcza się próbę zastosowania ashtanga jogi w
procesie wyzwolenia domu.
1. Jamy – zakazy: nie
krzywdzenie, prawda, nie kradzenie,
wstrzemięźliwość, nie gromadzenie ponad miarę
W procesie budowy domu w/.w zasady realizowane są
już na etapie wyboru działki budowlanej,
jej kształtu, położenia geograficznego, takiego
usytuowania budynku w terenie, aby pozostawał
w harmonii z naturą i jak najlepiej wykorzystywał
jej wpływy. Przyszły dom nie może krzywdzić, czyli
zaburzać istniejącego porządku, aby sam nie był
skrzywdzony. Wiedzą o tym dobrze osoby uprawiające
sztukę Feng Shui lub Wastu.
Niebywale istotnym jest właściwe rozplanowanie
pomieszczeń domu uwzględniające ich usytuowanie
w stosunku do stron świata, jak też aranżacja
wnętrz. Fachowcy robią to dostosowując przestrzeń
domu do indywidualnych cech jego mieszkańców. Ważnym
jest również radiestezyjne zbadanie terenu pod dom,
aby nie narażać się na szkodliwe promieniowanie
geopatyczne. Nie krzywdzenie jest bazą dla
pozostałych czterech zakazów i w gruncie rzeczy są
one jego pochodnymi.
2. Nijamy – nakazy:
czystość, zadowolenie, asceza, medytacja, poddanie
się Iśwarze
Kiedy właściwie zrealizuje się zalecenia wskazywane
przez zakazy - nakazy pojawią się niejako
automatycznie. Odpowiednio dbając o czystość
przybytku domowego, jego mieszkańcy przebywają
w harmonijnej aurze, w której łatwiej doświadczać
zadowolenia i znosić takie pary przeciwieństw jak
chłód i upał – asceza. W takiej atmosferze umysł
łatwiej nakłonić do skupienia i medytacji, a przez
to bliżej do Najwyższego – poddanie się Iśwarze.
3. Asana - postawa
Jogasutry definiują, że asana powinna być nieruchoma
i wygodna oraz powinno jej towarzyszyć rozluźnienie
i połączenie z Nieskończonym. Wtedy to jogina nie
atakują pary przeciwieństw.
Posadowienie domu powinno być solidne. Niektórzy
zalecają nawet aby stawiać go na skale.
W dzisiejszych czasach, kiedy trzęsienia ziemi
pojawiają się w miejscach, w których nikt by się ich
nie spodziewał, a dużo mówi się o drastycznych
zmianach klimatycznych, którym podlega Ziemia,
czynnik ten ma rosnące znaczenie.
Dobrze przemyślana konstrukcja domu, odporna na
pojawiające się naprężenia, cechująca się niezbędną
wytrzymałością i sprężystością, odpowiada m.in.
wymogowi rozluźnienia (brak niepotrzebnych napięć)
charakteryzującego właściwie wykonywaną asanę.
Połączenie z Nieskończonym, czyli harmonijne
wkomponowanie się w Naturę i niejako scalenie z nią
może zaistnieć, kiedy dom będzie stabilny i odporny
na pojawiające się czynniki zewnętrzne.
W procesie budowy domu wiele dodatkowych elementów
składa się na zapewnienie wymaganej
w sutrze „nieruchomości” i „wygody” budynku. Są to
m.in.:
● materiał na ściany zewnętrzne - powinien
charakteryzować się jak najniższym współczynnikiem
przenikania ciepła (dla ograniczenia strat ciepła
przez ściany) oraz być zdrowym dla człowieka
i ekologicznym. Powszechnie wykorzystywane materiały
ceramiczne oraz beton komórkowy produkowane są z
wykorzystaniem promieniotwórczych odpadów spalania
węgla w elektrowniach. Dobrymi materiałami są:
drewno, glina, materiały silikatowe.
● właściwie dobrana izolacja termiczna ścian,
podłogi i dachu.
● brak tzw. mostków cieplnych, czyli miejsc o
wyższej przenikalności cieplnej, przez które ciepło
ucieka na zewnątrz, co przyczynia się do skraplania
wilgoci wewnątrz domu i zagrzybienia ścian.
W standardowym polskim budownictwie mostki cieplne
występują przede wszystkim:
- na styku podłogi na gruncie ze ścianą
fundamentową,
- na styku płyty fundamentowej ze ścianą zewnętrzną,
- w miejscu osadzania okien i drzwi,
- na połączeniu dachu ze ścianą kolankową,
- w przypadku balkonów i loggi - na wspornikowej
płycie balkonowej.
Powyższe mankamenty można wyeliminować tylko
wówczas, jeśli ekipa fachowców zaangażowana
w budowę wie, co robi i stawia na „jakość”, a nie na
„jakoś”, co w polskich realiach nie często się
zdarza. W praktyce, dla uniknięcia wymienionych
czynników tworzących specyficzną „niewygodę” dla
domu i jego mieszkańców, stosuje się:
- właściwe zaizolowanie newralgicznych miejsc
ucieczki ciepła,
- w ścianach dwu- i trójwarstwowych montaż okien w
warstwie izolacji, a w ścianach jednowarstwowych
zastosowanie opaski termoizolacyjnej, tzw. węgarka,
- zastosowanie balkonów wolnostojących.
● właściwie wykonana hydroizolacja.
Nieruchoma i wygodna postawa domu, co przekłada się
na wygodę jego użytkowania oraz niewrażliwość na
pary przeciwieństw, takich jak chłód i upał, jest
bramą do kolejnego stopnia na ścieżce jogi.
4. Pranajama –
powściągnięcie prany (energii) lub kontrola oddechu.
Pranajama definiowana jest jako przerywanie wdechu i
wydechu. Wdech to wchłanianie tchnienia życiowego, a
wydech to wypuszczanie „wiatru” wewnętrznego. Dzięki
temu ginie zasłona przejrzystości
i pojawia się zdolność umysłu do koncentracji.
Oddech domu to jego wentylacja. Powszechnie w
budownictwie stosowany jest system wentylacji
grawitacyjnej. Powietrze dostaje się do wnętrza
budynku przez nieszczelności w ścianach i oknach,
tudzież przez specjalnie zainstalowane nawiewniki w
oknach i ścianach – oto wdech domu. Wydech dokonuje
się poprzez kanały wentylacyjne rozpoczynające się
kratkami wentylacyjnymi montowanymi
w kuchni, sanitariatach i pomieszczeniach bez okien.
Zasada działania takiego systemu opiera się
na grawitacyjnym ruchu powietrza w tzw. „ciągu” - z
wnętrza budynku, poprzez kanały wentylacyjne,
na zewnątrz. W praktyce niestety system ten w
większości przypadków nie działa prawidłowo. Objawia
się to tzw. „ciągiem wstecznym”, czyli nawiewaniem
zimnego powietrza z zewnątrz (szczególnie
w zimie), lub brakiem „ciągu” (w gorące dni).
Skutkiem tego jest mocne wychłodzenie i wysuszenie
domu w zimne dni oraz zawilgocenie i przegrzanie w
gorące. Grozi to drastycznym zwiększeniem wydatków
na ogrzewanie oraz zawilgoceniem i zagrzybieniem
domu.
Człowiek jest istotą uzależnioną od powietrza i
zawartych w nim składników – wszak może się bez
niego obyć zaledwie kilka minut. Zalecane, normowe
zapotrzebowanie powietrza na osobę przebywającą
w zamkniętym pomieszczeniu wynosi 30 m3/godz.
Powszechnie stosowany system wentylacji
grawitacyjnej, ze względu na swą budowę (m.in. zbyt
mała ilość nawiewanego powietrza) nie jest w stanie
zapewnić takiej wymiany powietrza, o czym dobrze
wiedzą fachowcy od wentylacji. Skutki takiego stanu
rzeczy bywają tragiczne. W standardowo obecnie
budowanych domach z super szczelnymi oknami,
samodzielnymi piecami gazowymi potrzebującymi
ogromne ilości tlenu do sprawnego funkcjonowania,
oraz masowym zatykaniem kratek wentylacyjnych przez
użytkowników (no bo wieje), przypadki śmiertelnych
zaczadzeń nie są rzadkością.
Konwencjonalna medycyna tzw. „syndrom chorego
budynku”, charakteryzujący się osłabieniem
z objawami zbliżonymi do początków grypy,
klasyfikuje już jako jednostkę chorobową. Jego
główną przyczyną jest niewystarczająca wentylacja
powodująca m.in. niedotlenienie organizmu i
nadmierne stężenie dwutlenku węgla. Na domiar tego,
przebywanie w zagrzybiałych pomieszczeniach
przyczynia się do osłabienia odporności organizmu i
zwiększonej zachorowalności na choroby układu
oddechowego. Jak widać niewłaściwy oddech domu ma
niebagatelny wpływ na jakość życia jego mieszkańców.
Czy można temu jakoś zaradzić? Owszem, można, a
nawet należy. W przypadkach, kiedy nie można
pozwolić sobie na modernizację systemu
wentylacyjnego (np. mieszkania w blokach), należy
pamiętać
o regularnym, wietrzeniu kilka razy w ciągu dnia –
najlepiej poprzez otwieranie okna na oścież, przy
zakręconych grzejnikach, na kilka minut, aby
dokonała się pełna wymiana powietrza w
pomieszczeniu.
Najlepszym rozwiązaniem problemu jest system
wentylacji mechanicznej. Zapewnia on pełen komfort
wentylacyjny domowi i jego mieszkańcom. Dzięki
możliwości płynnej regulacji i kontroli ilości oraz
jakości nawiewanego powietrza, dokonuje się
pranajama domu. Wtedy znika zasłona przejrzystości –
nie narażamy domu i organizmów jego użytkowników na
zanieczyszczenia powodowane niewłaściwą wentylacją.
Zdolność do koncentracji objawia się na dwóch
poziomach:
– znaczne zmniejszenie strat ciepła powodowanych
rozrzutną wentylacją grawitacyjną przyczynia się
do większej koncentracji energii domu (również
naszych finansów),
- stworzenie zdrowych warunków egzystencji ludzi, w
których naturalna koncentracja umysłu staje się
łatwiejsza.
5. Pratiahara – wycofanie
narządów psychicznych (tj. odpowiedników pięciu
narządów zmysłów). Dzięki temu uzyskuje się
najwyższe opanowanie narządów psychicznych.
Narządy zmysłów domu to te elementy jego
konstrukcji, które kontaktują się ze światem
zewnętrznym tj. ściany zewnętrzne, podłoga, dach,
okna i drzwi oraz przewody kominowe wentylacyjne,
dymowe
i spalinowe.
Około 40% całej energii pierwotnej w Unii
Europejskiej zużywane jest w budownictwie! W
powszechnie budowanych budynkach w Polsce zużywa się
około 2 razy więcej energii, niż w budynkach starej
Unii Europejskiej, przy czym około 80% budynków
wykonanych jest w sposób nie pozwalający na
oszczędzanie energii. Straty ciepła przez
poszczególne części domu w przybliżeniu wyglądają
następująco:
- ściany zewnętrzne – 30%,
- wentylacja – 30%,
- okna – 25%,
- dach – 10%,
- piwnica – 5%.
Podsumowując – najwięcej energii ucieka przez słabo
izolowane i dziurawe ściany oraz kominy
wentylacyjne, czyli dziury w dachu.
W polskim budownictwie 60 – 70 % całej energii
zużywanej w budynkach przypada na ogrzewanie!
W praktyce, aby zapobiec ucieczce energii na
zewnątrz, stosuje się następujące rozwiązania:
● dobór konstrukcji ścian o odpowiednio niskim
współczynniku przenikania ciepła i fachowe ich
wykonanie,
● dobór okien o odpowiednio niskim współczynniku
przenikania ciepła i właściwy ich montaż,
● zastosowanie wentylacji mechanicznej z odzyskiem
ciepła (tzw. rekuperator), pozwalającej w dobrze
ocieplonym domu zmniejszyć zapotrzebowanie energii
na ogrzewanie nawet do 80%,
● właściwe ocieplenie dachu i podłogi.
W taki oto sposób dom, po opanowaniu narządów
zmysłów, na skutek ograniczenia przepływu energii na
zewnątrz, zbliża się do stanu, w którym możliwa
staje się koncentracja.
6. Dharana – koncentracja
Po właściwym opanowaniu pierwszych pięciu stopni
jogi dochodzimy do kluczowego momentu, w którym
wchodzimy na ścieżkę wewnętrznego członu zwanego „sanjamą”
- czyli ściągnięciem. Obejmuje on trzy poziomy
praktyki: koncentrację, kontemplację i skupienie.
W praktyce budowy domu osiągamy poziom domu
energooszczędnego. Jest to budynek, w którym
skumulowana energia wydatkowana w całym cyklu
„życia”, czyli od wyprodukowania materiałów,
wzniesienia obiektu przez wieloletnią jego
eksploatację i ewentualną modernizację, aż do tzw.
śmierci technicznej, jest relatywnie niska.
Dodatkowo przez przegrody zewnętrzne rozprasza on
mało energii
do otoczenia, efektywnie wykorzystuje zainstalowane
urządzenia energetyczne (grzewcze, wentylacyjne,
oświetleniowe) i jest przystosowany do odzyskiwania
energii rozpraszanej (rekuperator) oraz pozyskiwania
energii z otoczenia (gruntowy wymiennik ciepła,
pompa ciepła, kolektory i baterie słoneczne).
Zużycie ciepła do ogrzewania pomieszczeń nie powinno
przekraczać 80 kWh/m2/rok (3).
Dla porównania wskaźnik ten w budynkach wznoszonych
w Polsce w latach 1966 – 2006 zawiera się
w przedziale od 350 kWh/m2/rok dla budynków
starszych, do 120 kWh/m2/rok dla niektórych obiektów
budowanych w ostatnich latach.
W domu energooszczędnym stosuje się wysoko efektywne
źródła ciepła na paliwa konwencjonalne (piece gazowe
kondensacyjne) lub odnawialne (pompy ciepła,
kolektory słoneczne, kotły na biomasę),
a koszty ich użytkowania są relatywnie niskie, ze
względu na energooszczędną konstrukcję domu.
Dodatkowe efekty oszczędnościowe można uzyskać
stosując inteligenty system sterowania domem
(odbiornikami energii elektrycznej i ogrzewaniem).
Rozwiązaniem przyczyniającym się do zwiększenia
ekologii jest instalacja do odzyskiwania wody
deszczowej, która po odpowiednim przefiltrowaniu
może być wykorzystywana, zamiast wody pitnej,
do celów sanitarno – gospodarczych (m.in. do
spłukiwania w ubikacjach, w pralkach, do podlewania
ogrodu).
Komfort życia mieszkańców domu znacząco się podnosi:
● dobrze izolowane przegrody zewnętrzne zapewniają
stały rozkład temperatury w pomieszczeniach,
co nie naraża organizmów ludzkich na niezdrowe
różnice temperatur w obrębie małych powierzchni,
powodowane przez zimne ściany i okna (częsta
przyczyna przeziębień),
● bardzo dobra jakość powietrza (dzięki wentylacji
mechanicznej – możliwość płynnej regulacji oraz
filtracji nawiewanego powietrza, chroni domowników
przed zanieczyszczeniami i pyłkami, ograniczając
ryzyko alergii).
Kiedy koncentracja utrzymywana jest przez dłuższy
czas, co dla domu oznacza osiągnięcie wyższych
parametrów energooszczędności, przechodzi się do
drugiego stopnia sanjamy – kontemplacji.
7. Dhyana – kontemplacja
W praktyce budowania domu realizujemy standard domu
niskoenergetycznego. Posiada on wszystkie cechy domu
energooszczędnego, ale dodatkowo charakteryzuje się
lepszym wskaźnikiem zużycia ciepła do ogrzewania,
który nie powinien przekraczać 45 kWh/m2/rok.
Uzyskuje się to poprzez podwyższenie parametrów
efektywności energetycznej domu np. polepszenie
ochrony termicznej przegród zewnętrznych i ich
szczelności.
Podczas kontemplacji, tylko w szczególnych warunkach
osiąga się trzeci stopień sanjamy – skupienie.
8. Samadhi – skupienie
Gdy kontemplacja występuje tylko w postaci samego
przedmiotu kontemplacji, jak gdyby pozbawiona była
swojej natury, następuje skupienie. Ma ono dwa
stopnie:
● skupienie z zalążkiem,
● skupienie bez zalążka - wyzwolenie.
W procesie budowy domu skupienie z zalążkiem
realizuje się poprzez standard domu pasywnego.
Cechuje się on bardzo niskim zapotrzebowaniem na
energię do ogrzewania – do 15 kWh/m2/rok. Komfort
termiczny zapewniany jest przez pasywne źródła
ciepła tj. ciepło od domowników, domowe urządzenia
elektryczne, ciepło słoneczne, ciepło odzyskane z
wentylacji. Budynek nie potrzebuje żadnego
autonomicznego, aktywnego źródła ciepła
(kontemplacja pozbawiona swej natury – nie ma
konwencjonalnego źródła ciepła, które do tej pory
znajdowało się w każdym budynku!).
W praktyce realizuje się to głównie przez odzysk
ciepła z wentylacji, w połączeniu z podgrzewaniem
tegoż powietrza w zimie i ochładzaniem w lecie, przy
użyciu gruntowego wymiennika ciepła.
W budżecie domowym można zaoszczędzić sporą sumę
środków, przeznaczaną do tej pory
na comiesięczne koszty ogrzewania, stanowiące
największą część wydatków na utrzymanie domu (sami
pracujemy jako grzejnik, więc mniej wydajemy na tę
okoliczność). Ciągle jeszcze jednak jesteśmy
uzależnieni od energii elektrycznej dostarczanej z
zewnątrz.
Osiągnięcie tak wysokiego stopnia jogi wymaga
spełnienia wielu wymogów na etapie projektowania
i wykonawstwa. Oprócz wymienionych wyżej cech domu
energooszczędnego są to m.in.:
● zwarta i prosta bryła budynku, zapewniająca
korzystną proporcję przegród zewnętrznych do
kubatury, co wpływa na niskie straty ciepła przez
przegrody,
● właściwe zorientowanie budynku względem stron
świata, zapewniające wysokie zyski cieplne
od promieniowania słonecznego poprzez duże
powierzchnie przeszklone umieszczone od strony
południowej,
● odpowiednie rozplanowanie pomieszczeń wewnątrz
domu uwzględniające ich charakterystykę cieplną;
pomieszczenia higieniczno-sanitarne wymagające
najwyższych temperatur lokalizuje się z dala
od przegród zewnętrznych; pomieszczenia gospodarcze
i klatki schodowe umieszcza się w północnej stronie
domu przy ścianie zewnętrznej, gdyż nie potrzebują
one doświetlenia i mają najniższą wymaganą
temperaturę,
● bufor termalny, w postaci ogrodu zimowego na
południowej elewacji, jest dobrym źródłem darmowej
energii pochodzącej z promieniowania słonecznego,
● właściwe zaprojektowanie zieleni na działce, oraz
pnączy na ścianach budynku, zapewniających ochronę
przed wiatrem wychładzającym budynek oraz przed zbyt
wysoką temperaturą w lecie, jak też umożliwiających
absorpcję promieniowania słonecznego w zimie,
● wysoka szczelność przegród zewnętrznych; w
praktyce, przy sumarycznej nieszczelności przegród
większej od powierzchni dziurki od klucza budynek
nie przejdzie pomyślnie tzw. próby szczelności,
obowiązkowo wykonywanej w takich przypadkach,
● zastosowanie okien o specjalnej konstrukcji, o
bardzo niskim współczynniku przenikania ciepła
i specjalnej powłoce niskoemisyjnej,
przepuszczającej wysokotemperaturowe promieniowanie
słoneczne do środka, a zatrzymującej
niskotemperaturowe promieniowanie z wnętrza,
● bardzo precyzyjny montaż wszystkich elementów
domu.
Już na pierwszy rzut oka dom pasywny znacząco
odróżnia się od swoich standardowych braci (i
sióstr). Przede wszystkim nie ma komina – gdyż nie
ma wentylacji grawitacyjnej i klasycznego
ogrzewania. Dodatkowo charakteryzuje się zwartą
bryłą bez wymyślnych urozmaiceń na elewacji, dużymi
powierzchniami oszklonymi od południa dla kumulacji
energii słonecznej oraz szklanymi ozdobami
na dachu (kolektory słoneczne). Zupełnie jak jogin,
który jada trochę inaczej niż większość
społeczeństwa, jest jakiś taki skromniejszy w obyciu
i mniej do szczęścia mu potrzeba – czasem wystarczy
trochę słońca.
Stopień skupienia bez zalążka – absolutną wolność,
uzyskuje się realizując standard domu
zeroenergetycznego. Do takiego domu nie ma potrzeby
dostarczania konwencjonalnej energii elektrycznej,
gdyż jest ona pozyskiwana przy pomocy baterii
słonecznych (ewentualnie w połączeniu
z energią z przydomowej elektrowni wiatrowej).
Dodatkowo istnieje możliwość realizacji domu
plusenergetycznego. Gdy dom produkuje więcej energii
niż sam zużywa, może ją oddawać do sieci
energetycznej.
Tak oto dokonuje się proces wyzwolenia domu. Jest to
wyzwolenie z dysharmonii z naturą i zależności
energetycznej. Taki dom w naturalny sposób
przyczynia się do zdrowia Ziemi i jej mieszkańców.
Podsumowanie – teoria a
praktyka
Joga jest dla wszystkich. Praktykę można rozpocząć w
dowolnym wieku i każdemu przyniesie ona korzyści.
Identycznie jest w przypadku domów. Najlepiej jest
oczywiście rozpocząć od budowy nowego domu,
bo koszty takiego przedsięwzięcia będą relatywnie
niskie. Możliwa jest także modernizacja istniejących
budynków do standardu domów energooszczędnych i
pasywnych. W takim przypadku trzeba się jednak
liczyć z tym, że nie każdy budynek będzie mógł
osiągnąć najwyższe stopnie efektywności i
niezależności energetycznej. Związane jest to m.in.
z tym, w jakim stanie technicznym jest dany budynek,
jak jest posadowiony w stosunku do stron świata i w
jakim miejscu się znajduje oraz ile środków
finansowych właściciel może przeznaczyć na ten cel.
Czyli tzw. karma budynku (i właściciela) ma tutaj
ważny głos.
Idea domów pasywnych zrodziła się w 1991 r. w
Niemczech, a ich definicje i parametry określił
prof.
dr Wolfgang Feist. Założył on Instytut Budynków
Pasywnych zajmujący się certyfikacją budynków
i propagowaniem idei. Obecnie na świecie
zrealizowano około 18 tysięcy budynków pasywnych. Są
to
w większości domy jednorodzinne, wielorodzinne,
budynki biurowe i użyteczności publicznej, takie jak
szkoły, przedszkola oraz obiekty rekreacyjne,
kościoły i fabryki. Większość obiektów, ponad 13
tysięcy, wybudowanych zostało na terenie Niemiec. Do
popularności tego budownictwa w dużej mierze
przyczynił się wzrost cen energii. Dodatkowe
nakłady, poniesione na zwiększenie efektywności
energetycznej budynku, szybko się zwracają. Do
budowy domów pasywnych można wykorzystać każdy
materiał budowlany dostępny na rynku, a realizuje
się je w różnych standardach wykończenia,
od domów socjalnych do luksusowych apartamentowców.
W Polsce idea ta dopiero się rozwija i wybudowano
już kilka budynków jednorodzinnych tego typu. Dużą
popularnością w naszym kraju cieszą się domy
energooszczędne. Koszt budowy takiego obiektu może
być do 10 % wyższy od kosztów budowy standardowego
domu, a zyski podczas użytkowania są ogromne.
Dodatkową zachętą są gminne dotacje na instalacje
kolektorów słonecznych (do 40 % wartości inwestycji)
oraz premia termomodernizacyjna, zapewniona przez
państwo w ustawie termomodernizacyjnej, gwarantująca
przyznanie kredytu na całość przedsięwzięcia i zwrot
do 20 % kosztów nakładów poniesionych na działania
poprawiające efektywność energetyczną budynku
(pozostałe 80 % kredytu spłaca się z oszczędności
uzyskanych w wyniku inwestycji termomodernizacyjnej).
Kolejnym impulsem do działań energooszczędnych jest
system świadectw energetycznych budynków,
wprowadzony przez polskie prawodawstwo. Jego celem
jest uzyskanie efektu wymiernego promowania obiektów
o lepszej efektywności energetycznej, w postaci
wyższej ceny rynkowej takowych.
Korzyści z podążania ścieżką jogi domów są namacalne
i niepodważalne. Są to:
● wysoki komfort życia mieszkańców przyczyniający
się do lepszego samopoczucia i zdrowia,
● niskie koszty utrzymania domu,
● ekologia i energooszczędność skutkujące mniejszym
zanieczyszczeniem środowiska naturalnego,
● niezależność energetyczna.
Dom, w którym dobrze się mieszka, jest
szczęśliwym domem :)
Notka o autorze:
Dariusz Bobowski - zajmuje się jogą od 1996 r. W
latach 2004-2005 odbył pielgrzymującą, półroczną
podróż do Indii odwiedzając m.in. Instytut Jogi
Iyengara w Punie, Instytut Jogi w Lonavla oraz
Arunaczalę. Od 1998 r. naucza jogi, dzieląc się z
innymi swym doświadczeniem. Z klasycznego
wykształcenia – inżynier elektroenergetyk o
specjalności energooszczędność w budownictwie,
z zamiłowania – badacz ludzkiej natury, jogin,
astrolog i miłośnik przyrody.
Kontynuując swoje techniczno-ekologiczne
zainteresowania pracuje jako projektant i doradca
energetyczny. Współzałożyciel portalu
www.energoeko-dom.pl
Literatura:
(1) Klasyczna joga indyjska, Jogasutry przypisywane
Panandżalemu i Jogabhaszja czyli komentarz do
Jogasutr przypisywany Wjasie; Leon Cyboran; PWN 1986
r.
(2) Zielone światło dla budownictwa pasywnego, dr
inż. arch. Ludwika Juchniewicz-Liipińska, Doradca
Energetyczny nr 1/2010.
(3) Klasyfikacja energetyczna budynków wg
Stowarzyszenia Na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju