|
|
|
Chińska dieta
długowieczności |
Artykuły,
Informacje
Chińska dieta długowieczności
Dieta jest u Chińczyków nierozerwalnie związana z
filozofią. Filozofia określa w Chinach absolutnie
wszystkie dziedziny życia.
Chińczycy wierzą, że to wszystko z czym spotykają się w
swojej praktyce dnia codziennego jest jedynie
szczegółowym rozwinięciem filozofii, która jest zasadą
konstrukcji Uniwersum.
Skoro każdy problem jest tu natury filozoficznej,
dlaczego więc dietetyka miałaby być zwolniona z tego
prawa?
Dieta długowieczności związana jest z taoistyczną metodą
Chang Ming, która powstała prawdopodobnie wcześniej
aniżeli piąte milenium przed naszą erą. Przekazali ją do
szerszego upowszechnienia Synowie Odbitego Światła,
czyli sekta ludzi odznaczających się niespotykanym na
terenie Chin wzrostem
i ubiorem. Chyba już na zawsze
pozostanie sekretem skąd przybyli oni do Chin, jak i nie
wyjaśniona zostanie część ich mądrości zagubiona w
mrokach historii. Wiadomo tylko, że tam gdzie się
pojawiali starali się przyciągać do siebie
przedstawicieli najróżniejszych profesji. Wybierali
najlepszych i uczyli ich najróżniejszych umiejętności,
które przetrwały do dzisiaj. Dzięki kontynuowaniu przez
następne pokolenia zapoczątkowanych przez nich nauk, dar
przekazany przez Synów Odbitego Światła istnieje
do
chwili obecnej i rzeczywiście jest wszechstronny.
Spośród bowiem wielu nauk przekazali i te, które
najbardziej odbiły się w całej cywilizacji chińskiej tj:
sztukę przędzenia jedwabiu, wypalania porcelany,
umiejętność produkcji prochu, czy też wytopu żelaza.
Najważniejszą jednak z nauk, jakie przekazali była cała
gama metod związanych z utrzymaniem zdrowiem.
Metodę odnoszącą się do sztuki zdrowia nazwali Osiem
Splotów Brokatowych, która to nauka przetrwała do dziś.
W skład owych Ośmiu Splotów wchodzą systemy: diagnozy,
terapii, odżywiania, terapii ziołami, bioenergoterapii,
akupunktury, akupresury, masażu oraz tzw. "Droga
okluzji" czyli zamknięcia. Praktykowano je po to, aby
osiągnąć dłuższe życie na ziemi i osiągnąć silniejszą
więź z czymś co można by nazwać Duchem Natury. Taoiści
dążyli do stania się bardziej świadomymi własnej natury.
Przede wszystkim jednak chcieli stać się świadomi i o
ile to możliwe zapanować nad energią, która znajdowała
się w obrębie ciała ludzkiego. W rozważaniach
teoretycznych taoizmu mówi się o trzech podstawowych
źródłach energii życia ji, czyli o prawidłowym oddechu,
poprawnym odżywianiu oraz o odbiorze naturalnej energii
Uniwersum jaka dostępna jest każdemu żyjącemu
organizmowi.
Stare powiedzenie chińskie głosi, że wiek podeszły jest
czymś naturalnym i nieuniknionym lecz nie jest on
usprawiedliwieniem starości. Wiek zaawansowany i starość
Chińczycy traktują jako zupełnie odmienne zagadnienia.
Choroby kojarzą ze starością, ale nigdy nie z podeszłym
wiekiem. Wierzą bowiem, że wszelkie choroby są do
uniknięcia, gdyż w przeważającej większości związane są
ze złym doborem jedzenia i napoi. Z tego względu
niektóre popularne w Europie choroby wieku podeszłego są
czymś zupełnie nie znanym na terenie państwa chińskiego,
czy też Wschodu w ogóle.
Taoistyczna koncepcja i terapia długowieczności zawsze
odgrywała olbrzymią rolę w nawykach żywieniowych
Chińczyków. Wychodząc z założeń filozofii stała się
częścią codziennego życia przeciętnej rodziny chińskiej.
Swoisty sposób myślenia kształtujący nawyki żywieniowe
kształtuje się tu w sposób naturalny. Nie ma tak jak u
nas rozdźwięku pomiędzy tym co się deklaruje jako
zdrowe, a tym co się na co dzień jada.
Nawyki żywieniowe zyskuje człowiek w okresie dziecięcym
(niektórzy twierdzą, że już w czasie życia płodowego),
kiedy to ogólna witalność bierze górę nad naturalnymi
czy też nabytymi słabościami. Stąd też młodzi ludzie
mają tendencje bagatelizowania zdrowia i wpływu pokarmu
na ogólną kondycję. Wiek dojrzały często jest już
okresem zbyt późnym na naprawianie spustoszeń nie
zauważanych wcześniej. Chińczycy twierdzą, że podstawy
są najważniejsze, a je zdobywa się we wczesnym okresie
życia. Nawet najwspanialszy dach runie, gdy ściany nośne
objęte zostaną procesami degeneracji ze względu na
użycie złego surowca.
Chińczycy nie traktują zdrowia człowieka jako czegoś
szczególnego we wszechświecie. To u nas tzw. dbałość o
zdrowie często potrafi przytłumić głos zdrowego rozsądku,
co także jest czymś nienaturalnym. Idealny jest bowiem
wobec mędrców chińskich każdy detal Uniwersum, gdyż
każdy posiada coś na wzór samoregulatora reagującego na
wielość i różnorodność zmian. Zdrowie człowieka nie jest
zatem "jajkiem" mogącym "stłuc się" w każdej chwili,
gdyż występuje i w cieple i w mrozie, rano i wieczorem,
u człowieka pracy jak i u człowieka zabawy, na nizinach
jak i w górach itp. Jak z tego wynika żaden inżynier nie
potrafiłby wymyślić urządzenia tak wszechstronnego i w
gruncie rzeczy uniwersalnego jak zdrowie organizmu
ludzkiego. To właśnie człowiek posiada naturalną moc,
którą trzeba chronić przed złymi wpływami kierującymi
się zewnętrznymi wobec człowieka systemami wartości. Co
więc trzeba robić gdy posiada się ten największy skarb
na świecie jakim jest naturalna predyspozycja do bycia
dobrze funkcjonującym ogniwem Uniwersum, a więc gdy ma
się predyspozycje do bycia zdrowym? Chińczycy mówią:
trzeba ochraniać ten skarb.
Każdy z nas jest więc właścicielem skarbu i może w pełni
skorzystać z tego co dała mu Natura. Dlatego jedno z
chińskich przysłów głosi, że wartość budyniu sprawdza
się w jedzeniu, a nie w klasyfikowaniu go. Zasady
dietetyki chińskiej nie powstały w gabinetach uczonych,
lecz w czasie wielowiekowej praktyki i dlatego odbijają
one prawa rządzące całym wszechświatem.
Same założenia
są niezwykle wręcz naturalne i tak proste, że - można
powiedzieć - obrażają nasze europejskie zacięcie
intelektualne i pogoń za wyliczaniem mikroelementów
i
witamin w pożywieniu. Trzeba przy tym pamiętać, że
absolutnie żadna dziedzina działalności Chińczyków nie
została lepiej sprawdzona w praktyce, jak właśnie
odżywianie.
Chińskie zasady zdrowego odżywiania:
- jedz tylko wtedy, gdy jesteś głodny, a nie według
zwyczaju
- jedz tylko naturalną żywność
- jedz więcej zbóż i warzyw
- przeżuwaj całość pożywienia naprawdę dokładnie
- w żadnym przypadku nie doprowadzaj do przejedzenia się
- ogranicz przyjmowanie napojów do minimum
- oddychaj głęboko kiedykolwiek masz na to okazję
Aby stosować te zasady, nie uwzględniające - można
powiedzieć - zdobyczy nowoczesnej dietetyki,
nie
potrzebna jest nam jakakolwiek wiedza, ale raczej wiara w
przekaz 10000 lat tradycji chińskiej.
Ale czy stać nas
na taką wiarę? Wszystkie powyższe twierdzenia są nam
znane, ale ciągle domagamy się dowodów na ... właśnie na
co? Czy oczywistość tych twierdzeń nie jest już swoistym
dowodem?
Dieta długowieczności to przede wszystkim zrozumienie
predyspozycji własnego organizmu, określenie jego
relacji do najróżniejszych składników diety i
bezwzględne stosowanie jej,
a nie np. korzystanie ze
zdrowego jedzenia tylko w czasie choroby czy na
wakacjach.
Chińska dieta długowieczności wyraźnie wskazuje na
produkty yin i yang oraz na te, które są korzystne dla
osób Yin czy Yang. Bez względu jednak na rodzaj
charakterystyki osobniczej nie powinno się jadać:
- pożywienia rafinowanego czy też przerabianego. Znaczy
to, że wszelkie przemysłowo przygotowane gotowe dania w
puszkach, słoikach, folii czy inne wzbogacane
substancjami dodatkowymi typu E,
na przykład
konserwantami, emulgatorami, sztucznymi witaminami,
zapachami, kolorowane itp. dyskredytują nawet
najzdrowsze składniki;
- żadnych przetwarzanych zbóż, szczególnie białego
chleba i przetworów z białej mąki;
- pożywienia wymagającego długotrwałego smażenia, gdyż
proces ten prowadzi do zwęglenia pewnych substancji, a
przez to do ich szkodliwości dla organizmu;
- kawy, alkoholu, czekolady jak i innych słodyczy, palić
tytoniu;
- ostrych przypraw, soli skalnej, musztardy, pieprzu,
octu. Źle dobrane przyprawy dezorganizują gospodarkę
wodną organizmu;
- mięsa takiego jak wieprzowina, wołowina i baranina.
Zdaniem Chińczyków jadanie mięsa utrudnia,
a często
uniemożliwia rozwój duchowy;
- łososia, makreli, mięsa rekina, tuńczyka czy
wieloryba;
- cukru;
- lodów, sztucznych galaretek czy syntetycznego soku
owocowego. Z produktów tego typu, nawet gdyby niosły one
ze sobą coś dla ciała (mikroelementy czy witaminy) nie
można dać materiału dla ducha. Gdyby było inaczej to
produkcja syntetycznego pożywienia równałaby się z
alchemią;
- ziemniaków, pomidorów, szpinaku i oberżyn. Chińczycy
uważają, że ten typ pożywienia wymaga nadmiernego
wysiłku ze strony organizmu w procesie trawienia i nie
daje lekkości niezbędnej dla praktyk duchowych;
- koncentratów i ekstraktów mięsnych na zupę;
- mleka, sera, masła, jogurtu, gotowanych lub smażonych
jaj;
- słoniny lub tłuszczy pochodzenia zwierzęcego;
- ptaków i ryb, które mają grubą tkankę tłuszczową.
Jeszcze jedno -
Chińczycy twierdzą, że nie ma nic bardziej odrażającego
niż widok i zapach zestarzałego pożywienie.
Polecane do spożywania są:
- potrawy przyrządzane z całych ziaren zbożowych;
- wszystkie lokalnie uprawiane warzywa w naturalnych dla
nich sezonach, w szczególności warzywa korzenne, oprócz
tych wymienionych w przeciwwskazaniach;
- soja, ser sojowy i kiełki soi;
- plankton i wodorosty morskie;
- lokalnie występujące owoce, którym dano szansę
dojrzewania na drzewie. Reprezentują one pełną harmonię
pomiędzy yin i yang
- orzechy surowe i nie solone. Są uznane przez tradycję
chińską jako pokarm szczególnie korzystny, regenerujący.
Są zalecane do codziennego spożywania, a nie tylko na
święta;
- niskotłuszczowy naturalny jogurt;
- miód, który niesie ze sobą wartości lecznicze znane w
Chinach od wieków, z którym należy jednak bardzo uważać,
bowiem łatwo można go przedawkować;
- herbaty ziołowe;
- naturalne oleje roślinne;
- jajka w omletach lub błyskawicznie podsmażone, lepiej
jednak poprzestać na spożywaniu żółtek;
- naturalną sól morską, sos sojowy;
- wszystkie suszone owoce;
- mleko naturalne takie jak ryżowe czy kokosowe;
- dzikie warzywa i zioła;
- soki zrobione z lokalnie występujących dojrzałych i
świeżych owoców.
Nie bez znaczenia jest też tutaj fakt, że przeciętny
Chińczyk jada dwa razy dziennie dając organizmowi czas
na wypoczynek przed dużym obciążeniem, jakim jest
przyswajanie pokarmu.
Z przedstawionego tutaj wykazu wynika, że przede
wszystkim docenia się pożywienie, które
charakterystyczne jest dla naturalnego otoczenia
człowieka. Za zły nawyk i nie zrozumienie istoty życia
uznaje się pogoń za wyszukanymi sprowadzanymi produktami
lub owocami z innego obszaru klimatycznego. Ta zasada
wynika z dążeniem do zachowania harmonii pomiędzy
człowiekiem, a jego otoczeniem. Całościowe bowiem
myślenie o świecie każe widzieć dany teren jako
harmonijnie rozwijające się środowisko, w którym
wszystko ze wszystkim współgra i w którym egzystuje
człowiek. Na przykład: tam gdzie występuje duże
nasłonecznienie, a więc przewaga klimatyczna pierwiastka yang, tam przyroda rodzi owoce i warzywa yin i to na
dodatek tylko w określonych porach roku.
Korzystanie z
pożywienia typu yin na szerokościach geograficznych,
gdzie dominuje klimat również yin może doprowadzić do
zachwiania równowagi yin-yang w organizmie. Nie sprzyja
to utrzymaniu harmonii i może nawet zaszkodzić.
Ze
swojego doświadczenia mogę dodać, że najlepszym
lekarstwem na choroby tropikalne grożące turystom jest
odżywianie się potrawami oryginalnymi, a nie
przewiezionymi w puszkach ze swojego kraju. Trzeba mieć
zaufanie do naturalnej mądrości organizmu człowieka,
który zawsze pozostaje
w jakimś układzie z całym
Uniwersum.
A więc, co to jest to "naturalne jedzenie"? Chińska
dietetyka stoi na stanowisku, że pożywienie winno być
uprawiane bez środków chemicznych i konsumowane bez
przerabiania produktów wyjściowych. Już tylko
skorzystanie z tej rady daje zaskakujące wyniki
zdrowotne. Trzeba przy tym pamiętać, że rodzaj
pożywienia wpływa i na nasze myślenie, a zmiany w tym
zakresie nie występują natychmiast. Jeśli się chce
skorzystać z poradnictwa Wschodu winno się wyzbyć
myślenia
o świecie w kategoriach przyczyny i
natychmiastowego skutku, a oprócz tego trzeba kształcić
się w umiejętności odczuwania zmian we własnym
organizmie, choćby przebiegały one na najsubtelniejszym
poziomie. Zbytnie przywiązywanie się do efektywności
działań w tym zakresie zwykle daje słabe rezultaty.
Nasza niecierpliwość i dążenie do szybkich efektów
sprawia, że coraz bardziej wikłamy się
w najróżniejsze
teorie dotyczące na przykład odżywiania, zapominając
niemal zupełnie o sprawach podstawowych. Nawet
najzdrowszy produkt na nic się nie zda, jeśli nie
zostanie należycie przeżuty. Chińska dieta
długowieczności każe zawsze tak długo gryźć pożywienie,
aż nie zamieni się ono
w płyn. Nie tylko jest to
zdrowsze, ale także pozwala na odczucie prawdziwego
smaku każdej potrawy.
Dobrze gryźć i nigdy nie jeść zbyt wiele zdaje się być
receptą na wydłużenie zdrowego żywota.
Chińczycy
twierdzą, że każde ekstremalne działanie prowadzi do
dysharmonii emocjonalnej. W tym rozumieniu - prawidłowe
odżywianie jawi się jako jeden z elementów sposobu
życia, bo czy można
na przykład zachowywać umiar jedynie
w jedzeniu, jeśli nie zachowuje się umiaru w mówieniu,
działaniu, gromadzeniu...
Bardzo trudno jest naszemu europejskiemu umysłowi
zaakceptować ograniczenie przyjmowania napoi. Powinniśmy
pić tylko wtedy, gdy odczuwamy pragnienie. Powinniśmy
zweryfikować zasadność sięgania po napoje w przypadkach
tego nie wymagających. Zanim sięgniemy po coś do picia,
można wcześniej spróbować usunąć uczucie pragnienia bez
pomocy środków zewnętrznych. Tak więc gdy mamy suche
usta lub tył gardła, wystarczy mocno przycisnąć język do
górnego podniebienia, a już
po kilku sekundach usta
wypełniają się śliną, która skutecznie usuwa poczucie
suchości.
Zachodnia dietetyka całą swoją uwagę poświęca
odpowiedniemu doborowi składników, zapominając
o
czynnikach, które towarzyszą procesowi przyswajania
pokarmu. Wspomniałem już o dużej roli odpowiedniego
przeżuwania pokarmu. Nie do przecenienia jest tu także
rola jaką odgrywa w procesie przyswajania pokarmu
odpowiednie głębokie oddychanie w czasie jedzenia.
Właściwe oddychanie sprawia, że nawet niezbyt zdrowe z
punktu widzenia europejskiej dietetyki produkty są
przyswajane bez szkody dla organizmu. Natomiast
najzdrowsze produkty mogą zaszkodzić, jeśli zjadane są
przy zaburzonym procesie oddychania.
Faktem jest, że
przeciętny Europejczyk wykorzystuje co najwyżej dwie
trzecie swoich możliwości oddechowych. Zbyt płytkie
oddychanie samo z siebie wywołuje pewne niedomagania
organizmu, połączone zaś z niedokładnym żuciem może stać
się przyczyną poważnych niedomagań.
Przy zasiadaniu do
stołu pamiętajmy o wyrównaniu oddechu i miarowym
głębokim oddychaniu przy jedzeniu. Dlatego też
powinniśmy - tak jak to miało miejsce niegdyś i to nie
tylko w kulturach Wschodu - bardziej celebrować czas
jedzenia - czas zdobywania energii potrzebnej do życia.
Nie jest obojętne z kim jadamy, gdzie jadamy, a także i
co jadamy.
Aż dziw bierze, że coraz mniej czasu mamy na posiłki.
Gdy nie mamy pieniędzy - oszczędzamy na jedzeniu, gdy
nie mamy czasu - skracamy posiłki. Z jednej strony
walczymy o zdrowe jedzenie, z drugiej zaś zapominamy o
zdrowej konsumpcji.
Chińska dieta długowieczności nie byłaby chińska, gdyby
nie ujmowała zdrowia człowieka w sposób całościowy.
Wyśmienitym barometrem zdrowia jest dla tej diety czas
potrzebny na sen. Chińczycy wierzą, że prawdziwie
zdrowemu organizmowi potrzeba jedynie cztery do sześciu
godzin snu. Zdrowy sen to zasypianie w ciągu 30 sekund,
a budzenie się o dowolnej porze bez użycia budzika.
Wszelkiego rodzaju koszmary, czy też wydawanie dźwięków
przez nos lub usta w czasie snu świadczą
o zaburzeniach
równowagi organizmu. Również i w jakości snu odbija się
dieta jaką człowiek przyjmuje.
Dieta długowieczności, tak jak i wszystkie naturalne
terapie, ma na celu przywrócenie naturalnych możliwości
organizmu. Za najważniejszą z nich uznaje się
niezniszczalną możliwość obrony organizmu przed tym
wszystkim, co prowadzi do unicestwienia życia.
Już po około dziesięciu dniach przestrzegania powyższych
wskazań diety długowieczności pojawiają się zmiany w
nastroju i samopoczuciu. Niemniej jednak pomiędzy 10 a
30 dniem mogą pojawiać się pewne symptomy, które mogą
niepokoić. Wówczas najlepiej jest po prostu zaufać
metodzie i naturze.
To co niepokoi może być jedynie złym
odczytaniem sygnałów płynących z rozregulowanego
organizmu. Większość naszych niedomagań pozostaje
ukryta. Gdy organizm oczyszcza się i zaczyna dochodzić
do normalnego funkcjonowania "dobiera się" do starych
ukrytych dolegliwości, uświadamiając je często
zaskoczonemu człowiekowi. Dla Chińczyków jest to niejako
pierwszy symptom zmian wiodących ku zdrowiu. Tak więc
różnego rodzaju objawy, które mogą się pojawiać przy
wdrażaniu diety długowieczności są czymś normalnym
informującym nas, że ciało wykonuje dynamiczną i ciężką
pracę samoleczenia.
Gdyby pokusić się o podsumowanie chińskiej diety
długowieczności, można by powiedzieć, że mędrcy chińscy
zalecają naturalność i umiarkowanie absolutnie we
wszystkim, z odżywianiem się na pierwszym planie. Z tym,
że trzeba zarazem być naturalnym w umiarkowaniu jak i
umiarkowanym w przyjmowaniu naturalnego pożywienia.
Każda trucizna bowiem może być lekiem, a każdy nawet
najzdrowszy produkt może okazać się trucizną, jeśli
stosowany jest niewłaściwie lub w nadmiarze.
Ziarna zbóż
Nie przerabiane przemysłowo ziarno można jeść w różnej
formie. Brązowy ryż, pęczak, proso, owies, żyto,
pszenica, kukurydza - można je spożywać na surowo,
gotowane, pieczone. Zawsze należy pamiętać o dokładnym
przeżuciu każdego kęsa.
Brązowy ryż wzmacnia system
nerwowy, pęczak zapobiega wielu alergiom, gryka bogata
jest
w witaminę E, przez co zasila mięśnie, kukurydza
wzbogaca krew, żyto wzmacnia, a pszenica dobrze działa
na mózg i na wątrobę. Uważa się, że z ziaren powinniśmy
zyskiwać jedną czwartą energii
i budulca potrzebnego w
organizmie.
Każde ziarno zamienić można na mleko, chociaż mleko
ryżowe jest najbardziej cenione przez Chińczyków. Aby
sporządzić mleko ryżowe gotujemy ryż w dużej ilości wody
przez dwie godziny,
a następnie papkę wycisnąć przez
jakiś materiał. Mleczko ryżowe następnie gotować przez
15 minut.
W podobny sposób można przygotować inne
ziarna.
Ze wszelkich zbóż można robić kremy. Aby przyrządzić
krem należy wziąć łyżkę stołową oleju roślinnego, dobrze
go rozgrzać, dodać do niego filiżankę mąki, na przykład:
owsianej i mieszać tak długo, aż mąka zabarwi się na
kolor jasno brązowy, po czym dać produktowi ostygnąć.
Następnie włożyć do garnka, zalać czterema filiżankami
wody i gotować przez kwadrans. Można dodać naturalnych
przypraw.
Warzywa
Za warzywa Chińczycy uważają także te dziko rosnące,
które my określamy mianem ziół. Zasada jest taka, aby
brać zawsze jak najbardziej świeże, nie skażone chemią
rolną produkty i w miarę możliwości spożywać je na
surowo. Od lat za najbardziej wartościowe warzywo uznaje
się w Chinach soję, którą przyrządza się na
najrozmaitsze sposoby. Za niewskazane uznaje się w
Chinach ziemniaki, pomidory, oberżyny, szpinak i
rabarbar ze względu na obecność w nich pewnych
substancji, które szkodzą układowi nerwowemu.
Mięso
Według diety długowieczności spożywanie mięsa niesie ze
sobą więcej czynników niekorzystnych dla organizmu,
aniżeli korzystnych. Trawienie mięsa powoduje
powstawanie dużych ilości toksyn, z którymi organizm
często nie może sobie na bieżąco poradzić, przez co
zalegają one w przewodzie pokarmowym stając się
czynnikiem chorobotwórczym. Chińska dieta nie odrzuca
całkowicie mięsa lecz zaleca jak najostrożniejsze
używanie go jeżeli zależy nam na zdrowiu. Na gruncie
duchowości starożytna myśl stwierdza, że pożywienie
odebrane innemu, choćby niższemu organizmowi nie jest
wskazane dla człowieka. Dotyczy to także mleka i jego
przetworów.
Mleko
Chińczycy mówią, że jeżeli chcemy aby nasze dzieci
wzrastały, wyglądały i zachowywały się jak zwierzęta to
możemy już od narodzin karmić je krowim, albo kozim
mlekiem. Ten rodzaj pożywienia tak rozpowszechniony w
Europie jest więc prawie nie znany w Chinach. Matki
zwykle karmią piersią nawet do piątego roku życia, co
zapewnia dziecku na starcie otwartość umysłu, bardziej
plastyczne ciało no
i przede wszystkim spokój i siłę
ducha. Chińczycy wierzą, że krowie mleko stworzone jest
przez Naturę dla cieląt, kozie dla koźląt i masowe
używanie go przez ludzi nie jest czymś naturalnym.
Twierdzą także, że picie mleka w życiu dorosłym przez
dłuższy okres czasu utrudnia rozwój duchowy. Dieta
długowieczności nie akceptuje mleka także i dlatego, że
zbyt długa droga wiedzie od zwierzęcia
do ewentualnego
konsumenta. Istotą zaś tego pożywienia jest przyjęcie go
od matki.
Sól
Sól kamienna więcej szkodzi niż pomaga w prawidłowym
funkcjonowaniu organizmu. Przede wszystkim zatrzymuje w
ciele zbyt dużo wody, co może prowadzić do kłopotów z
sercem, wysokiego ciśnienia, powstawania wrzodów,
ogólnego wyczerpania i agresywności. Jedynie sól morska
bogata w różne minerały zdaje się być korzystna dla
zdrowia, ale należy ją stosować z dużym umiarem. Efekt
posolenia można uzyskać stosując sos sojowy lub sól
sezamową.
Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z ilości
chemicznych substancji jaką wchłaniają ich organizmy. To
zaś jest przyczyną chorób nie tylko ludzi źle się
odżywiających, lecz również i ich potomków, którzy
w
sposób zwyczajowy jak i mentalny korzystają z
przyzwyczajeń swoich rodziców.
Życie bowiem znaczy tyle co ustawiczne realizowanie
swojej natury, która jest jaka jest. Ufając prawom
natury należy robić wszystko, aby nie sprzeciwiać się
naturalnemu biegowi rzeczy i zdarzeń czyli żyć długo i w
zdrowiu, bo takie jest Tao człowieka. Człowiek chory nie
jest człowiekiem Natury i powinno traktować się go jako
coś niezwykłego. Stare powiedzenie chińskie głosi, że
wiek podeszły jest czymś naturalnym i nieuniknionym, lecz
przy życiu w Tao nie jest on usprawiedliwieniem dla
starości.
Nie możliwe jest też osiągnięcie zdrowia bez
tego, co nazywamy zdrowiem duchowym.
|