Drodzy Przyjaciele, to wielka
przyjemność dla mnie móc być znów z wami. Jesteście
odważnymi wojownikami.
Wasza obecność w ciele fizycznym dzisiaj na ziemi mówi o
wielkiej odwadze jak i gotowości
do zmierzenia się z ciemnością zarówno od zewnątrz jak i
od wewnątrz, oraz rzuceniu światła na nią, którym jest
wasza świadomość. Jesteście wojownikami w sensie
duchowym, a wasza broń
to współczucie i rozeznanie.
Nikt nie jest w stanie ominąć strachu i iluzji waszej
rzeczywistości bez miłości i współczucia.
Te niezbędne, głównie żeńskie wartości potrzebują być
zrównoważone męskimi wartościami klarowności i
rozeznania. Współczucie umożliwia wam uświadomić sobie
centrum światła w każdym wyrazie dwoistości, przykładowo
rozeznania światła w czyjejś duszy, nawet jeśli dana
osoba ma negatywne nastawienie do wszystkiego.
Rozeznanie sprawia, że stajecie się świadomi obecności
energii związanych ze strachem i przemocą,
co umożliwia wam odstąpić od nich i uwolnić ich z
waszego pola energii.
Aby wiedzieć kim jesteście, musicie pozwolić odejść temu
kim nie jesteście. Rozeznanie pomaga wam uwolnić to czym
nie jesteście. Rozeznanie jest “energią oręża”, energią,
która pozwala na utworzenie granic dla siebie, w celu
znalezienia swojej własnej drogi. Nazywam to energią
męską, która jest nieodzowna dla zrównoważenia
właściwości żeńskiego zrozumienia i wybaczenia.
Podkreślam w tym przekazie wagę “energii oręża”,
ponieważ wiąże się ona ze sprawą, o której będziemy
dzisiaj mówili.
Teraz chciałbym
ogólnie porozmawiać o waszych związkach z rodzicami i z
waszą rodziną, w której się urodziliście. Kiedy
wchodzicie na drogę duchowego wzrastania, sprawa ta
staje się zajmować dla was ważne miejsce.
Można by dopatrzeć
się narodzin w fizycznym ciele jako schodzenie w
ciemność, jeśli oddzielicie
to od pojęcia grzechu czy poczucia winy. Proces narodzin
jest rzeczywiście skokiem w głębię, na który świadomie
się zdecydowaliście, jest on częścią wyborów waszej
duszy. W centrum swojej duszy zdecydowałeś się wziąć na
siebie to obecne wcielenie odczuwając wiarę i wytrwałość
konieczne
do “spełnienia zadania”. Jednakże w momencie, kiedy
wskoczyłeś w ziemskie wcielenie, pozostajesz zanurzony w
nie-wiedzy, w stanie czasowej nieświadomości. W chwili
wejścia w materię rzeczywistości ziemskiej, twoja
świadomość zostaje zawoalowana lub zahipnotyzowana przez
pewne złudzenia będące niczym innym, jak głęboko
wrośnięte nawyki u większości ludzi na ziemi.
Jest to siatka rozpostarta wokół ciebie.
Kiedy wchodzisz w
ziemskie życie, pamięć z “drugiej strony” pozostaje
wciąż świeża i żywa.
Tobie jednak brak jest słów, aby to wyrazić, brak ci
sposobu komunikacji na prawdę prostych rzeczy, takich
jak bezwarunkowa miłość i bezustanne bezpieczeństwo,
gdziekolwiek byś się nie udał. Energia Domu jest wciąż
oczywista dla ciebie, tak jak ryba czuje wodę. Ale
wówczas wstępujesz w świat fizyczny i w psychiczną
rzeczywistość twoich rodziców. Docierając do nich,
pragniesz zachować żywe poczucie Domu, ale to zdaje się
odcinać, jak siatką wokół ciebie, ta “część ryby” w
tobie. To jest dramat narodzin, który ma głębokie
aspekty fizyczne i duchowe.
Sieć, która cię
łapie jak spadasz, jest głównie tkana przez sposób bycia
twoich rodziców, ich sposób patrzenia na świat,
wzajemnych relacji, nadziei i pragnień dla ciebie. Kiedy
się narodziłeś, masowa świadomość na ziemi pozostawała w
kleszczach świadomości opartej na ego, tak, jak jeszcze
dzisiaj ma to miejsce. Czasy zmieniają się, ale istnieje
coś w rodzaju początkowego etapu, w którym sprawy
potrzebują nabrać rozpędu przed zaistnieniem tych
prawdziwych zmian, które dopiero nadejdą. Obecnie
znajdujecie się na początkowym etapie i wewnętrzna
praca, którą robicie jest nieodzowna w tym względzie.
Tak więc, kiedy zstąpiliście na ziemię, weszliście w
rzeczywistość zdominowaną przez świadomość opartą na
ego, co poznaliście za pośrednictwem energii waszych
rodziców.
Kiedy wchodzicie w
rzeczywistość świadomości opartej na ego,
reprezentowanej przez waszych rodziców, napotykacie
wiele rozpowszechniających się iluzji, z których pragnę
tu wymienić trzy najważniejsze.
1. Utrata
mistrzostwa
Pierwsza iluzja jest
iluzją utraty mistrzostwa. Iluzja ta sprawia, że
zapominacie podczas dojrzewania
i jak już osiągniecie wiek dojrzałości, że jesteście
Stwórcą wszystkiego, co zdarzyło się w waszym życiu.
Większość ludzi nie rozpoznaje, że to, co się dzieje w
ich życiu, jest wynikiem ich własnego stwarzania. Często
się czują jako ofiary “wyższych mocy” które kształtują
ich życie. To oznacza utratę mistrzostwa.
2. Utrata
jedności.
Wraz z podłączeniem
się do kolektywnej, ludzkiej świadomości przez
obserwację zachowań swoich rodziców, zatracacie również
poczucie jedności ze wszystkim, co żyje. Podstawowe
rozpoznanie “jedności wszystkich rzeczy” powoli zaczyna
być odfiltrowywane z waszej świadomości. Jesteście
zachęcani do budowy własnego ego. W połączeniu ze
świadomością opartą na ego, wszyscy jesteśmy osobnymi
bytami, zmagającymi się o własne przeżycie, szarpiąc się
o przetrwanie, jedzenie
i potwierdzenie. Wyglądamy jak ograniczeni do naszego
własnego ciała, zamknięci we własnej psychicznej
rzeczywistości, bez prawdziwego i otwartego połączenia z
“innym”. Jest to iluzja oddzielenia i tragiczne poczucie
osamotnienia, które temu towarzyszy.
3. Utrata
miłości.
I wówczas następuje
utrata miłości, oznaczająca poczucie bezwarunkowej
radości i bezpieczeństwa, które przynależą do każdego z
was i stanowią naturalne prawo waszych narodzin.
Zstępując na plan ziemski, którego energia miłości nie
jest oczywista w ogóle, zaczynasz stopniowo mieszać
miłość
ze wszystkimi innymi energiami, które nie są miłością,
takimi jak podziw, zachwyt, bogactwo
czy emocjonalne współuzależnienie. Te mylne pojęcia
miłości mają wpływ na wasze związki
i w zasadniczy sposób zmuszają do ciągłego poszukiwania
za czymś na zewnątrz siebie, celem odzyskania poczucia
bezwarunkowej miłości, która tak na prawdę znajduje się
głęboko w was.
Jaki wpływ wywierać
będą na ciebie iluzje lub straty, którym ulegasz,
zależeć będzie od niepowtarzalnej atmosfery twojego domu
rodzinnego, jak i otaczającej rodziny. Zasadniczo
świadomość rodziców stanowi połączenie ego i serca,
strachu i światła. Są pewne obszary, od których rodzice
są czasem nawet bardzo uzależnieni, czy przywiązani, ale
z drugiej strony, mogą oni być całkiem sporo oświeceni,
przykładowo, kiedy cierpieli mocno z jakiegoś powodu, i
w wyniku wewnętrznego wzrostu ich serce otwarło się.
Utknięcie w złudzeniach świadomości opartej na ego jest
zawsze wyjątkowe i zawsze inne dla każdego rodzica jak i
rodziny.
Kiedy zstępujesz w
specyficzny układ energii, które tworzą twoją rodzinę,
twoja świadomość jest szeroko otwarta bez jakichkolwiek
osobistych
ograniczeń. Jako dziecko, całkowicie wchłaniasz w siebie
energie rodziców, jest to baza wyjścia, która później
wywrze głęboki efekt w postaci doświadczeń życiowych.
Jeszcze teraz nie ma filtra, dopiero później w okresie
dojrzewania zaczniesz stawać się świadomy siebie jako
siebie, ponieważ dorastając, świadomość potrzebuje
przesiać energie i odkryć, z czym się czuje dobrze
i naturalnie, a z czym nie.
Na początku
przywiązujesz się bardzo mocno do wzorca twoich rodziców
i jak stajesz się starszy, zyskując więcej
samoświadomości, zaczynasz zadawać rodzicom pytania z
punktu swojego widzenia rzeczy, ponieważ szukasz
poczucia identyfikacji siebie. Ten proces
psychologicznego wzrastania jest bardzo zbliżony do
przejścia od stanu świadomości opartej na ego do
świadomości opartej na sercu. Naturalne etapy ziemskiego
życia, biologiczne i psychologiczne okresy i cykle
połączone są z naturalnymi etapami wzrastania w sensie
duchowym. Przejście od ego do świadomości opartej na
sercu, często biegnie równolegle, pomijając
ograniczające, pełne lęku energie, kontrolujące twoją
rodzinę.
Uraz kosmicznego
narodzenia, którego doświadczasz podczas narodzin, jako
pojedyncza dusza (zobacz rozdział Cosmic birthing pain,
p.121) jest powtarzany do pewnego stopnia za każdym
razem, kiedy rozpoczynasz nowe życie na ziemi. W
momencie twoich narodzin, rodzice należą już do energii
ziemi. Oni są już zaadoptowani do tego wymiaru, jak i
praw obowiązujących w nim. Prawa te często
ograniczające, są całkowicie nie rozumiane przez
dziecko. Zatem rodzice przed dzieckiem prezentują
świadomość opartą na ego, która jest energią trzech
złudzeń, uformowaną przez nich. Dziecko spotyka się z
tym w rodzinnym domu i sposób, w który rodzice zostali
uformowani, będzie miało ogromny wpływ na dziecko i na
resztę jego życia.
Szczególnie w
pierwszych trzech miesiącach, dziecko wchłania bardzo
głęboko energię otoczenia. Energie rodziców toną w
świadomości dziecka, nieskrępowane przez żadną
racjonalną myśl czy obronę. Na swój sposób wciąż ma
miejsce “kawałek nieba” w pamięci dziecięcej części
świadomości,
nie zamieszkałej przez złudzenia, która zna miłość,
mistrzostwo jedności - jedni, jako naturalny stan bytu.
Ta świadomość zderza się z energiami krążącymi w koło, a
opartymi na bazie ego, co doprowadza do głębokiego
pełnego bólu konfliktu. Fakt ten może spowodować u
dziecka chęć powrotu do “domu”, może spowodować poważny
opór życiu już na samym początku. Jest to wciąż
powtarzany uraz kosmicznych narodzin.
Jak dziecko daje sobie radę z konfliktem
energii? Najczęściej zamyka pewne części siebie.
Pewne części dziecięcej świadomości przechodzą w stan
ukrycia. Dziecko będzie usilnie starać się dopasować do
energii rodziców, dostosować się do nich, ponieważ już
od samego początku jest całkowicie uzależnione od nich.
Jest teraz bardzo poddatne i ma ogromną potrzebę bycia
pielęgnowanym i kochanym przez rodziców. Jego pamięć,
jako stan naturalny, jedność, miłość
i mistrzostwo staje się prezentem dziecka dla rodziców,
ale ci często nie są w stanie otrzymać
go ze względu na przebywanie w oddzieleniu, za zasłoną w
energii złudzeń. Rodzice zatem, nie są tak na prawdę w
stanie przyjąć dziecko.
Rodzice w pewnym
sensie są dziećmi również i przechodzili przez ten sam
proces. Nie pchają przemocą, ani świadomie w dzieci ich
strachów czy iluzji, jednakże, jako dorośli bezwiednie
wchłonęli wiele świadomości opartej na bazie ego.
W momencie narodzin
dziecka rodzice często doświadczają chwilowego
przebudzenia. Patrząc na to niewinne maleństwo
wychodzące z macicy, zawierzające siebie światu, tak
otwarte i wrażliwe, sprawia ogromne uczucie zachwytu
prawie w każdym. Ta święta chwila szeroko otwiera bramy
do Domu rodzicielskiej świadomości, a oni – nieświadomie
– osiągają boskie źródło w środku siebie, źródło, które
jest znane jako bezwarunkowa miłość i jedność. Na chwilę
wkraczają w świętą przestrzeń i czują kim są poza
iluzją. Często jednak jest to chwilowy stan rozkosznego
szczęścia, ponieważ w krótce rzeczy powrócą do
“normalnego stanu.” Ich zwyczaje, myślenia i odczuwania
wrócą do wzorców, które stosowali dotychczas. I tak
otwarcie świadomości na bazie serca, ponownie ulega
zamknięciu.
I co dzieje się z
dzieckiem, które rośnie? Większość z nich wybiera tak
mocne zaadoptowanie ram rodzicielskich kompetencji, że
sami tracą kontakt z oryginalną energią własnej duszy,
której byli świadomi na początku inkarnacji. W pierwszej
fazie życia (do okresu dojrzewania) są tak bardzo
zaangażowani w skupianiu się na świecie i otrzymywaniu
miłości i uwagi od swoich rodziców,
że zapominają, kim na prawdę są.
Jaki to ma wpływ na
dziecko? Dziecko ma nie pohamowaną tęsknotę za miłością
i bezpieczeństwem
i kiedy to zderzy się z pełnymi obaw, zblokowanymi
częściami energii rodziców, stanie się to dla nich
niezrozumiałe. Dziecko doświadczy bólu i poczucia
porzucenia, ale postara się ukryć te doznania przed
samym sobą, ponieważ są one zbyt bolesne, szczególnie
kiedy dziecko jest w stanie nadmiernej nadwrażliwości i
otwarcia.
To, co dziecko
zrobi, to spuści zasłonę i wytworzy iluzoryczne obrazy
miłości. Aby przetrwać emocjonalnie, dziecko pozwoli
sobie na dezorientację przy pomocy utworzenia fałszywego
obrazu rodziców, ponieważ jeśli bezwarunkowa miłość nie
jest możliwa, uwarunkowana miłość będzie lepsza niż
żadna. Zazwyczaj dziecko będzie robić wszystko, aby
otrzymać miłość i bezpieczeństwo, które potrzebuje i
pamięta z Domu. Tak więc, będzie mylić złe energie
miłości. Na przykład nie rozróżni miłości od
rodzicielskiej pochwały odnośnie pewnych osiągnięć. Lub
emocjonalnej potrzeby rodzica wobec dziecka.
Kiedykolwiek dziecko
osiąga coś, co wprawia rodziców w dumę, jest chwalone,
może poczuć otwarte serce z powodu bycia lubianym i
docenianym, ale jeśli rodzicielska duma nie pochodzi ze
źródła prawdziwego zrozumienia dziecka, jeśli nie jest
oparta na tym, co wynika z prawdziwych uzdolnień
dziecka, ale co ludzie oczekują od dziecka, wówczas duma
staje się trucizną, ponieważ dziecko jest nagradzane za
czyny w odniesieniu do zewnętrznych standardów,
tymczasem miłość znaczy, żeby wejść w kontakt z dziecka
wewnętrznymi standardami – co one chcą osiągnąć w tym
życiu dla siebie. Kiedy uwaga będzie skupiana wciąż na
zewnętrznych osiągnięciach, dziecko będzie fałszywie
kierowane
ku rozumieniu, że osiągnięcie równa się miłość,
osiągnięcie oznacza miłość, wówczas, będzie wzrastać w
przekonaniu poczucia winy, kiedy nie robi tego “co jest
właściwe”, albo co powinno robić,
w odniesieniu do zewnętrznych standardów. Jako dorosłe,
dzieci takie mogą stać się kimś, kto nie rozpoznaje
przekraczania granic, albo kiedy pracują zbyt ciężko.
Wciąż odczuwają, że stale muszą
coś osiągać, nie rozumiejąc, dlaczego praca ponad siły
stała się uzależnieniem.
Następnym
wypaczeniem prawdziwej energii miłości jest, kiedy
dziecko zaczyna mieszać miłość
z emocjonalnym uzależnieniem. Wiele dzieci czuje się
kochanymi, kiedy czują, że są potrzebne rodzicom. W
rzeczywistości, odczuwają dziurę w sercu rodzica, dziurę
z powodu, że rodzice nie opiekują się należycie sobą i
kiedy dziecko w to wchodzi, oferuje siebie na
zastępczego rodzica.
Szuka, jak dostarczyć miłości i wsparcia, których
brakuje rodzicom. W ten sposób dziecko stara się
zadowolić rodziców, aby otrzymać miłość, której tak
bardzo potrzebuje. Wiadomo, że ten sposób postępowania
nie jest miłością. Jest to niebezpieczna plątanina
energii, która przyczyni się do stworzenia wielu, wielu
trudności w okresie późniejszym, zarówno pomiędzy
dzieckiem a rodzicami,
jak i w partnerskich związkach, w które dziecko wejdzie
już jako osoba dorosła.
Wielu rodziców
doświadczyło braku bezwarunkowej miłości w ich własnym
okresie dzieciństwa.
Oni również nie byli prawdziwie przyjęci przez ich
rodziców. To pozostawiło w nich głęboko osadzony ból
oraz poczucie porzucenia. Kiedy mają własne dziecko,
przyjmują je z mieszanymi sygnałami.
Z jednej strony jest w nich najprawdziwsza miłość, z
drugiej podświadoma potrzeba,
aby “zrekompensować straty”. Często rodzice usiłują
uleczyć własne emocjonalne rany przez związek
z własnym dzieckiem. Kiedy robią to nieświadomie,
używają dziecka jako zastępcę rodzica – dziecko musi dać
im miłość, za którą oni tak boleśnie tęsknili w ich
własnym dzieciństwie.
Kiedy tak się
dzieje, informacje typu: “Kocham ciebie” czy “potrzebuję
ciebie” stają się dla dziecka całkowicie nieczytelne.
Energia dziecka nie będzie należeć
do niego więcej, ponieważ będzie wysysana przez potrzeby
rodzica, ale
fakt ten dla dziecka będzie całkiem miłym odczuciem!
Dostarczy bowiem poczucia fałszywego bezpieczeństwa,
które z czasem, kiedy dziecko stanie się dorosłe, umocni
poczucie, że jest ono głęboko kochane przez kogoś,
podczas, kiedy jego energia będzie wysysana, stając się
własnością partnera. Jako dorosła osoba, dziecko poczuje
się kochane i doceniane, podczas, kiedy jej wysiłki będą
sięgać ostatecznych granic wytrzymałości, aby dać z
siebie wszystko,
co może dać. Będzie tłumaczyć emocjonalne uzależnienie,
nawet zazdrość i chęć posiadania, jako formę miłości,
natomiast energie te są tak diametralnie przeciwne. Ta
tragiczna utrata siebie rodzi się
z połączenia miłości i potrzeby.
Dotychczas
powiedziałem, że kiedy przychodzicie na ziemię jako
dziecko, zanurzacie się w “ocean zapomnienia”, siatkę
złudzeń, która na początku wydaje się związywać was
bardzo dokładnie. Jednak
z poziomu duszy, świadomie pozwalacie sobie być zmyleni.
Głęboko w sobie kiedy inkarnujecie na ziemi, wierzycie,
że znajdziecie rozwiązanie i drogę wyjścia. Jest to
wasze zadanie, misja, znaleźć drogę wyjścia z iluzji i
sprowadzić “energię rozwiązania”, energię miłości i
przejrzystości dla tego świata, energię, która stanie
się dostępna dla innych.
W pewnych okresach
życia nadarzą się okoliczności i możliwości, które
pomogą wam wypełnić misję. Dorastając, będziecie
spotykać pewnych ludzi, czy sytuacje, które zaproszą was
lub stworzą sytuację, abyście odkryli, kim jesteście.
Będziecie delikatnie popychani, albo, jeśli jesteście
uparci, będziecie przemocą prowokowani przez życie, aby
“rozwiązać węzeł”. Potrzebujecie uwolnić fałszywe wizje
miłości, które stanowią część waszego wychowania, część
energii waszych rodziców. Może to wywołać kryzys
związany z identyfikowaniem siebie, podobny do tego, co
zostało określone w pierwszej części książki jako
pierwszy etap w przemianie od ego do serca. Może
wyglądać, że nic juz nie jest pewne,
jak dotąd i że wszystko w co wierzyliście, nadaje się do
ponownej kontroli.
Z pewnością wasza dusza będzie robić wszystko, co
możliwe, aby przyprowadzić was do Domu. Nieustannie
będzie pukać do drzwi tak długo, aż otworzysz i staniesz
się wolny.
Główne wydarzenia w
życiu będą zawsze zmierzać w kierunku złożenia oferty z
możliwościami wzrastania, celem powrotu do stanu kim
jestem. Ale to wymaga odwagi i decyzji dotarcia do na
samo dno, aby odzyskać energie nowo narodzonego dziecka,
nie skażone iluzją utraty mistrzostwa, miłości
i jedności. Przez chwilę znajdziecie siebie w opozycji
do prawdziwej energii duszy, co może być mylące. Dusza
może wydać się kapryśnym gościem, w porównaniu z tym do
czego była przyzwyczajona zarówno w świecie jak i w
rodzinie.
To wymaga
zaangażowania obu, męskiej energii samoświadomości i
rozeznania, jak i żeńskiej energii miłości i
zrozumienia, aby uwolnić siebie od świadomości opartej
na ego. W związku z rodzicami, rozpoznanie znaczy, że ty
dystansujesz się od energii pełnych ograniczeń i
strachu, którymi cię karmiono. Pamiętaj wagę znaczenia
“energii oręża”, o której mówiłem na początku.
Aby uwolnić się od rodziny narodzin w sensie duchowym,
potrzebujesz rozróżnić między ich energią
a twoją własną - jak również potrzebujesz “przeciąć
połączenia”, które ograniczają i duszą cię.
Przede wszystkim nie
chodzi o to, abyś okazywał złość, czy niezadowolenie
twoim rodzicom, albo też mówiąc im, gdzie popełnili błąd
względem ciebie. Dobrą rzeczą może być, aby czasami w
klarowny sposób, wyrazić swój punkt widzenia co czujesz
i co chcesz powiedzieć na ich temat. Jednakże w wielu
wypadkach, oni mogą nie być w stanie zrozumieć, co ty
usiłujesz im przekazać. Oni po prostu mogą nie rezonować
z tą częścią ciebie, która jest “inna” lub też z ich
własnym postrzeganiem życia. Uwalniając powiązania z
rodzicielską energią oznacza przede wszystkim uwolnić
energię z twego własnego umysłu i emocji. Wiąże się to z
wejściem w siebie i odnalezieniem do jakiego stopnia bez
zastrzeżeń, żyjesz złudzeniami, w które wierzą rodzice,
do jakiego stopnia bez zastrzeżeń żyjesz ich nakazami i
zakazami, które oparte zostały na strachu i osądzaniu.
Kiedy tylko
przekonasz się i pozwolisz temu odejść, staniesz się
wolny, aby wybaczyć im i wtedy prawdziwie “opuścisz
rodzinny dom”. Stanie się tak, jak tylko przetniesz
więzy na wewnętrznym poziomie, a biorąc odpowiedzialność
za swoje własne życie, prawdziwie pozwolisz swoim
rodzicom żyć. Jasno powiesz “NIE” ich strachom i iluzjom
(oręż rozeznania), a jednocześnie odkryjesz, że twoi
rodzice nie identyfikują się z ich strachem i obawami.
Oni również są dziećmi Boga starając się wypełnić misję
ich duszy. Kiedy tylko to odczujesz, poczujesz ich
niewinność i możesz im wybaczyć.
W pewnym sensie
stałeś się ofiarą swoich rodziców w dzieciństwie,
ponieważ oni reprezentowali świadomość opartą na ego.
Przez pewien okres, częściowo żyłeś w oparciu o ich
złudzenia. Jako dziecko nie miałeś wyboru, jednakże
przekroczyć poczucie bycia ofiarą jest jednym z
największych przełomów, których możesz dostąpić w swoim
życiu.
To sprawia, że stajesz się wolną osobą
potrafiącą rozeznać głęboko osadzone w sobie wzorce
energetyczne z dzieciństwa
i świadomie zdecydować, które ci służą, a którym lepiej
pozwolisz odejść.
To jest Mistrzostwo.
W efekcie nie
przyswajasz już więcej podświadomie życzeń i tęsknot
twoich rodziców, kiedy oni nie są już twoją własnością.
W tym samym czasie, ty również nie stawiasz już więcej
oporów przeciw nim. Możesz patrzeć teraz na fałszywe
zdarzenia, które oni tobie oferowali, jako już do ciebie
nie należące. Nie ma potrzeby osądzać rodziców za
wprowadzenie zamieszania w twoje życie. Możesz kochać
i rozeznawać jednocześnie.
Można powiedzieć
tak, że rodzice przedstawiają ci świadomość opartą na
ego, a ty wykraczasz poza nią również przez nich,
pozwalając odejść rodzicom w miłości i wybaczeniu
poprzez rozpoznanie siebie, jako niezależny mistrz,
którym jesteś.
Lightworkers i
ich rodzice (Lightworker-
Pracownik światła)
W tym miejscu chę porozmawiać o lightworker duszy w
odniesieniu do jego lub jej rodziny. Lightworkers często
niosą ze sobą dodatkowe zadanie w związku z ich
rodzicami, czy rodziną narodzin.
Kiedy przychodzą na ziemię, Lightworkers mają
specyficzną skłonność ku przebudzeniu, do wyzwolenia się
ze świadomości opartej na ego i do zasiewania ziaren
Świadomości Chrystusowej na ziemi. Bardziej, niż inni
lightworkers pragną nauczać i leczyć, pomagając im
wzrastać w kierunku świadomości na bazie serca.
Z tego powodu, wiele
lightworker dusz wybiera urodzić się w rodzinach, czy u
rodziców, którzy mocno osadzeni są w świadomości na
bazie ego. Ponieważ intencją lightworker jest rozbić
zastane, pełne zaparcia energetyczne wzorce, są oni
przyciągani jak magnesy do “problematycznych sytuacji” w
których energia jest nieruchoma, jak ślepa uliczka.
Lightworker wstępuje w stan odpowiedniej świadomości,
w odpowiednie poczucie ducha, które sprawia, że jest
“inny”, nie pasujący do ambicji i oczekiwań rodziny.
Dziecko lightworker, przez swoją osobowość, czy
wyrażanie swojej prawdy, będzie w jakiś sposób stawiać
rodzinie wyzwania, odnośnie jej podstawowych założeń
życia.
Ono intuitywnie
zrobi wszystko, aby znów poruszyć energię.
Dusza lightworker za
wszelką cenę pragnie służyć rodzicom i rodzinie, w
zamian może być traktowana, jak czarna owca. Kiedy
wewnętrzne piękno i czystość dziecka lightworker nie
zostanie rozpoznane,
jako takie, wówczas dziecko często na jakiś czas gubi
się w emocjach samotności a nawet w depresji.
Kiedy dzieci te
zaczynają swoje życie na ziemi, mają głęboko w sobie
pewność, że odnajdą drogę wyjścia, przez obejście
ograniczonej energi rodziny ich narodzin. Jakkolwiek,
kiedy one rodzą się na ziemi i rosną, tak samo podlegają
prawu, jak każde inne dziecko. Jednak w określonych
momentach przeżywają głębiej i boleśniej dezorientację,
niż każde inne dziecko. Ponieważ są bardziej świadome
duchowo i jako starsze dusze od dusz rodziców, stają się
bardzo świadome, że coś nie jest w porządku odnośnie
energii otoczenia. Na poziomie wewnętrznym energie
zderzają się z energią rodziców.
Nie są w stanie zrozumieć, czy zgodzić się z ich
utartymi przez rozum wzorcami postępowania.
Ten konflikt powoduje ogromne napięcie wewnątrz ich
delikatnego i wyczulonego środka. Dzieci
te muszą znaleźć sposób przetrwania emocjonalnie,
mocując się z faktem, zarówno ogromnej miłości do
rodziców, jak i ogromnej różnicy dzielącej siebie
nawzajem. Powoduje to masę problemów psychicznych
począwszy od samotności, niepewności i zastraszenia do
uzależnień, depresji
i samookaleczeń.
Taka podróż nie jest
bez ryzyka - na ziemię do miejsc ciemności, gdzie
energia jest bez ruchu
i wroga. Jest to niebezpieczna misja. Nie zapominajcie,
dlaczego nazywam was Odważnymi Wojownikami! To właśnie z
tego powodu; jesteście jak pionierzy, którzy ryzykują
podróż w nieznane
i niebezpieczne rejony. Tam nie ma drogowskazów, ani
oznaczeń. Otoczenie, w którym rozpoczynacie swoją podróż
jest niegościnne i nie ma nic wspólnego ze znanym wam
domem. Musicie stworzyć energie domu dla siebie,
wyłącznie ze swojej intuicji i odczuć, jako swój kompas.
Jako lightworker, jesteś pionierem, który pragnie
przerwać bariery starych, dusznych wzorców myśli i
uwolnić zalegającą w nich zastałą energię. Prawie zawsze
jesteście pierwsi w swoim otoczeniu, którzy to robią.
Nie spotykacie swoich (soul mates) – drugiej połowy
duszy, lecz dopiero później.
Jest to zmaganie się ze sobą, co znaczy, że stajesz się
prawdziwym wojownikiem.
Będziesz
musiał sam znaleźć drogę wyjścia, a kiedy to już
zrobisz, zaczniesz przyciągać podobne dusze
do swojego życia, ludzi, którzy staną się lustrzanym
odbiciem twego stanu przebudzenia.
Samotna walka, przez
którą wszyscy musicie przejść aby odnaleźć swoje światło
jest największym obciążeniem dla was. Na poziomie duszy,
świadomie wybraliście tą ścieżkę, ale przejść przez nią
pod postacią dziecka z krwi i kości, jest sprawą
bolesną, która głębokie pozostawia rany. Ostrzegam was,
abyście poczuli te rany i rozpoznali ból w sobie,
ponieważ tylko przez połączenie się z tym możecie
przekształcić i go uwolnić. Z chwilą rozpoznania
zranionego dziecka wewnątrz siebie, które dźwigało krzyż
samotności na sobie, na swoich kruchych i małych
ramionkach, dojdziecie do samego środka swojej walki.
Kiedy osiągniecie centrum, rozwiązanie prawie już jest.
Potrzebujecie tylko objąć ból swego dziecka, czystą i
głęboką świadomością. Ze stanu tej świadomości energia
współczucia
i głębokiego szacunku dosięgnie dziecko. Podniesiecie
wtedy krzyż przez zwykłe bycie ze sobą, prawdziwie
kochając i pozdrawiając tą część siebie, która jest “ ta
inna”. To jest sposób w jaki sprowadzicie dziecko do
domu wypełniając swoja misję, jako pionierzy, którymi
jesteście.
Rozwiązując
rodzinną karmę
Zadaniem lightworker’ów w odniesieniu do rodziny urodzin
jest bycie kim są. Tak postępując, wypełniają swoją
misję. Nie jest ich zadaniem zmieniać rodzinę, nie jest
twoim zajęciem cokolwiek zmieniać
na zewnątrz ciebie. Nie po to tu jesteście, aby świat
stał się lepszym miejscem, ponieważ wasze światło będzie
świecić ponad nim przynosząc radość i oświecenie również
dla innych. Ale nie skupiajcie się na świecie, zarówno
na waszej rodzinie, jak i na związku, w który
wejdziecie.
Prawdziwa praca
polega na pozwoleniu sobie, na odejście kawałków ego,
opartych na strachu i iluzji, które jako dziecko
wciągnęliście w siebie tak bardzo głęboko. Rozpoznając
te energetyczne wzorce, które częściowo stworzyły waszą
osobowość oraz uwalniając te części z nich, które nie
należą do was, jest nie lada wyzwaniem i głębokim
procesem. Można to porównać ze zdejmowaniem kolejnej
koszulki cebuli; to jest tak, jakby narodzić się drugi
raz.
Podkreślając głęboko
ten proces, to drugie narodzenie, nie mam na myśli
zniechęcać was. Chciałbym, abyście mieli dla siebie
głęboki szacunek. Jesteście najdzielniejszymi
wojownikami jakich znam. Jesteście pionierami, którzy
rozpalając własne światło w miejscach ciemności i
przemocy, ścielicie drogę nowej świadomości na ziemi.
Nie jest waszym
zadaniem rozniecać światło w sercach innych. To zależy
od nich, czy sami zechcą. Możecie zaoferować iskrę,
posłużyć własnym przykładem, ale w żadnym wypadku nie
jesteście odpowiedzialni za czyjekolwiek oświecenie.
Ważne jest tu podkreślić, szczególnie, jeśli chodzi o
Waszą rodzinę. Często, czujecie intuicyjnie jako dziecko
i bardziej świadomie jako dorośli, że musicie uratować
waszych rodziców przed ich strachem i iluzjami. Często
myślicie, że oblaliście ten egzamin. Czujecie,
że nie byliście w stanie prawdziwie pomóc waszym
rodzicom w sposób, w jaki to spostrzegaliście.
Takie myślenie
oparte jest na mylnym postrzeganiu tego, na czym
prawdziwie polega pomoc,
co oznacza i na czym polega wasze zadanie wobec
rodziców. W rzeczywistości sytuacja wygląda następująco:
Od momentu waszych narodzin, zaczynacie wchłaniać
energie waszych rodziców bardzo mocno, jakby to były
wasze. Nie jesteście w stanie z łatwością rozróżnić
gdzie wy rozpoczęliście, a oni skończyli. Ponieważ
wchłaniacie ich strach i iluzję, wchodzicie w intymny
związek z ich emocjonalnymi zmaganiami. Te zmagania
mogły być przekazane im przez parę generacji wstecz,
jednoc ob aspekt, który znaczy, że te same sprawy
powtarzane są wciąż od nowa, dopóki “przerwie zaklęcie”.
Możecie to nazwać karmą rodzinną. Mogą też być sprawy
tyczące się niezrównoważonej energii męskiej lub
żeńskiej, energii wynikających ze starych tradycji
niewolniczych, sprawy przenikające do pewnych schorzeń,
itd. Ten rodzaj karmicznych walk jest rozwiązany wtedy,
kiedy energia w zastoju, wewnątrz tej sprawy zostaje
uwolniona i nie przechodzi
na następną generację. Rodzinna karma zostaje
rozwiązana, kiedy przynajmiej jeden członek z rodziny
przerywa ciągłość, poprzez uwolnienie siebie, od
emocjonalnych zmagań, które jako dziecko wchłonęło
i może to nawet pozostawać w jego genach.
Członek rodziny,
który “przerwie zaklęcie” robi to pierwszy, pomagając
samemu sobie. Dotyczy
to bycia skupionym na samym sobie, na swoim własnym
wzrastaniu i rozszerzaniu. Ten wzrost
i ekspansja wywiera wpływ na “rodzinną energię”.
Otwierają się możliwości dla innych członków rodziny,
aby również z tego wyjść. Lightworker, który uwolnił się
z emocjonalnego zaułka dostarcza energetycznego szlaku
innym członkom rodziny. Osiąga to za pomocą pracy
wewnętrznej i tego, czym emanuje, ale nigdy przez próby
popychania innych do zmiany i pójścia do przodu. Jego
propozycja energetyczna oferuje rodzinie narodzin,
możliwość zmiany. Jego energia odzwierciedla możliwość
zmian u nich i to jest wszystko, co on potrzebuje
zrobić.
Od rodziny zależeć
będzie, czy zechcą skorzystać. To nigdy nie jest wasza
odpowiedzialność,
ani duchowa misja, odnośnie czyjejś decyzji, w sprawie
zmiany. Możecie uwolnić się od karmicznego obciążenia,
którym wasza rodzina was obarczyła i być wyśmianym czy
odrzuconym przez nią i wciąż wasza misja jest całkowicie
spełniona. Rozwalisz hipnotyczny zastój, trzymający
karmiczne wzorce wokół linii rodzinnej, a jeśli masz
dzieci, to emocjonalne obciążenia nie przejdą na nie. I
to jest to, czego wasza misja dotyczy.
Wyobraźcie sobie, że
żyjecie w dolinie, która jest wyschniętym nieużytkiem.
Wasza cała społeczność mówi wam, że nie możecie wyjść
poza tę dolinę – to wszystko, co jest. Wygląda na to, że
pozostałeś jedynym, który pamięta, że gdzieś jest o
wiele więcej przepięknych, żyznych miejsc, niż ta. Po
wielu namysłach postanawiasz ostatecznie wspiąć się w
górę i opuścić dolinę. Wspinaczka pochłania niesamowitą
ilość sił i energii. Nie tylko droga jest bardzo stroma,
ale brak oznakowania. Kiedy tak się wspinasz,
pozostawiasz ścieżkę za sobą. W jakiś sposób wydostajesz
się poza dolinę, a przed twymi oczyma rozpościera się
krajobraz który wyzwala w tobie radość oraz poczucie
rozpoznania. Wiedziałeś, że poza twoim miejscem
narodzin, gdzieś tam jest miejsce, które w przybliżeniu
odczuwa się jak dom. Spoglądasz z entuzjazmem w dół,
patrząc na swoją rodzinę. Chciałbyś, aby do ciebie
dołączyli, patrząc z zachwytem na wielką perspektywę.
Chciałbyś podzielić się swoim zwycięstwem, ale nikogo
tam nie widać w dole, a kiedy zauważysz parę osób, oni
całkowicie nie wykazują żadnego zainteresowania twoją
podróżą.
Często się tak
zdarza duszom lightworkers. Proszę was, abyście nie
ubolewali nad stratą waszej rodziny w tej sytuacji.
Oferowaliście im wspaniałą propozycję wyjścia z doliny,
przetarcie szlaku i odejście.
Ten szlak pozostanie tam i jednego dnia będzie komuś
potrzebny, komuś kto zechce się wspiąć, aby opuścić tę
szczególną dolinę. Szlak ten jest przestrzenią energii,
dzięki tobie przetarty dla innych.
To jest budowa tego
szlaku, który stał się twoim celem, kiedy się narodziłeś
u tych rodziców i w tej rodzinie. Nie jest twoim celem
wyprowadzić twojej rodziny ani też dźwigać jej na
własnych ramionach
z doliny! To nie jest twoim zadaniem. Kiedy kolwiek
próbujesz ciągnąć na siłę swoich rodziców,
czy rodzinę na to strome wzgórze, utrudniasz swój własny
wzrost i stajesz się rozczarowany i zły.
To nie jest sposób duchowego wzrastania i alchemi. Ci
inni, których kochasz i z którymi chciałbyś dzielić
swoje światło, mogą wybrać życie w dolinie przez
następny wiek lub dłużej. To zależy od nich.
Ale pewnego dnia ich własnego czasu, odkryją mały szlak,
który zmierza ku górze i zaczną mysleć:
“Hej, to jest interesujące, chodźmy i spróbujmy; nie
czuję się tutaj na dole za dobrze”. I ruszą w górę.
Rozpoczną swoją własną podróż wewnętrznęgo wzrastania,
ich osobistą wspinaczkę w górę ku światłu. I czy to nie
jest cudowne, absolutnie cenne, że znajdą oni znaki na
szlaku wzdłuż drogi - szlaku, którego będą się trzymać?
Będą musieli przejść przez własne zmagania, ale będzie
im przyświecać latarnia, przygotowana dla nich, która
oświetli ich podróż. Jako pionier przecierałeś tę drogę,
dzikie i nieznane terytorium, a droga wyłożona przez
ciebie będzie używana z wdzięcznością i szacunkiem.
Stać się prawdziwie
wolnym i uzyskać tytuł mistrza, jako niezależny duchowy
byt, musisz pozwolić odejść twojej rodzinie narodzin.
Musisz pozwolić im odejść jako ich dziecko, ale i
również jako ich rodzic. Pozwól mi wyjaśnić to podwójne
połączenie. Dziecko w tobie potrzebuje pozwolić odejść
nadziei, że twoi rodzice zaoferują ci bezwarunkową
miłość i bezpieczeństwo. To musi powrócić do ciebie po
to, abyś pomógł odejść poczuciu złości, smutku i
rozczarowania, tym częściom dziecka, które czuje się
zdradzone przez swoich rodziców. Jest to część dziecka.
Jednakże ty, również potrzebujesz pozwolić odejść tej
części siebie, która pragnie być rodzicem twego rodzica.
Typowe dla waszych dusz jest to,
że w pewnym momencie, kiedy dorastacie, czujecie,
jakbyście byli rodzicami rodziców. Ze względu na wasze
wrodzone pragnienie nauczania i uzdrawiania oraz
rozwiniętą duchową świadomość, często dostrzegacie u
waszych rodziców poczucie strachu i złudzeń w tak
oczywisty sposób, że natychmiast chcecie to uzdrowić. W
ten sposób możecie wejść w konflikt z rodzicami,
ponieważ wasze pragnienie pomocy im, często jest mylone
z nieświadomą potrzebą bycia rozpoznanym, kim na prawdę
jesteście. Innymi słowy, zranione dziecko przemawia
przez was, podczas gdy próbujesz pomagać rodzicom,
a to jest przepis na gotowe nieszczęście, kiedy
próbujecie pomagać innym przez zranione części w was.
Koniec będzie taki, że wy będziecie się czuli bardziej
zranieni, a wasi rodzice wściekli lub zdezorientowani.
Pozwolić odejść
waszym rodzicom oznacza pozwolić odejść wszelkiemu
pragnieniu, aby ich zmienić. Musicie pojąć, że to nie
jest wasze zadanie prowadzenia ich dokądkolwiek. Wasza
misja polega na zajęciu się sobą, swoją drogą i to jest
wszystko. Po tym, jak
prawdziwie oddzieliliście się od swoich rodziców,
pozwalając na odejście wzajemnego połączenia,
zauważycie, że otwiera się nowa przestrzeń między wami a
nimi, o wiele bardziej wolna i otwarta. Jeśli
rodzice wciąż żyją, związek z nimi stanie się mniej
spięty, ponieważ energie pretensji i poczucia winy
opuszczą scenę. Z drugiej strony, możecie poczuć, że już
nie macie potrzeby tak częstych odwiedzin. Po prostu
może zaniknąć potrzeba obopólnego zainteresowania. W
każdym przypadku da się odczuć znacznie więcej wolności
w tym związku, pozwalając wam na wasze wolne wybory
życiowe, bez potrzeby wydawania zgody rodziców, czy też
skłonności do gniewu i złości, jeśli oni nie zgadzali
się z tobą.
Teraz, w waszym życiu, możecie zbliżyć
się do osób należących do waszej “duchowej rodziny”.
Wasza duchowa rodzina nie ma nic wspólnego z biologią,
genami, czy spuścizną. Jest to rodzina pokrewnych dusz.
Często znasz ich z poprzednich wcieleń, w których
wiązała was przyjaźń, miłość lub wspólna misja. O wiele
łatwiej jest być z nimi, ponieważ dzielicie ze sobą
wewnętrzne zamiłowania; należycie do tej samej rodziny.
W pewnym sensie przeżywacie wspólnie powrót do domu. To,
co na począdku sprawiło, że czuliście się samotnie
pomiędzy innymi ludźmi, teraz staje się podstawą waszego
połączenia
i wzajemnego rozpoznania.
Połączenie z waszą duchową rodziną jest
prawdziwym źródłem radości w ziemskim życiu. Kluczem do
waszego życia jest pozwolić na znalezienie własnej drogi
“wyjścia
z doliny” oraz rozpoznać światło w sobie. Jeśli jesteście w stanie
rozpoznać swoje własne, wewnętrzne światło w środowisku,
które nie odzwierciedla wam tego, stajecie się
niezależni i wolni. Nie obciążeni karmicznymi aspektami
waszej historii, strachami i złudzeniami, które ściągały
was w dół, zaczniecie przyciągać związki w wasze życie,
związki, które oparte na miłości i szacunku, staną się
odzwierciedleniem waszej przebudzonej boskości.
|
Pamela Kribbe
Z angielskiego przetłumaczyła Jaga Fedynkiewicz
Ten przekaz wywarł na mnie osobiście ogromne
wrażenie.
Gdybym tylko mogła znać go wtedy, kiedy ja sama
dojrzewałam w takim zamęcie
i zagubieniu, w takiej nieświadomości i
dezorientacji... Ten przekaz może stać się
ogromną pomocą dla młodych zagubionych ludzi,
jak i dla nas dojrzałych i naszych dzieci.
Dlatego tak bardzo mi zależało, aby ujrzał
światło dzienne. Ten tekst nie jest jedynie do
jednorazowego przeczytania - jego należy
studiować. Dlatego, jeśli jest taka możliwość,
najlepiej byłoby go wydrukować i popracować z
nim przez jakiś czas.
Jestem pełna nadziei, że posłuży swoją mądrością
niejednemu. I oby tak się stało.
Pozdrawiam serdecznie - Jaga Ferdynkiewicz |